Sąd Najwyższy RPA orzekł właśnie, jak podaje agencja Reuters, że al-Baszir powinien być aresztowany i postawiony przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym w Hadze.

Ale w tej chwili jest on zapewne w samolocie lecącym do sudańskiej stolicy Chartumu. Widziano go w wojskowej bazie Waterkloof pod Pretorią w RPA. Informowali o tym na Twitterze południowoafrykańscy dziennikarze.

Dwie godziny temu samoloty sudańskiego przywódcy miał już nawet opuścić przestrzeń powietrzną RPA.

Choć oficjalnie władze RPA tego nie potwierdziły. W przeciwieństwie do rzecznika al-Baszira, który ogłosił, że jego szef wyląduje w Chartumie przed siódmą wieczór.

Sąd Najwyższy zdaje sobie sprawę, że nikt już nie dostarczy al-Baszira przed trybunał w Hadze. Bo wyraził zaniepokojenie, że poprzednie orzeczenie sądu o niewypuszczaniu go z RPA nie zostało wykonane. A tak naprawdę to skrytykował władze, że pozwoliły Sudańczykowi uciec do ojczyzny.

To całe zamieszanie pokazuje, jak rząd RPA, państwa chcącego uchodzić za wzór praw człowieka i demokracji w Afryce, próbował sobie poradzić z wyjątkowo niezręczną sytuacją - pobytu na swoim terytorium człowieka, który uchodzi za jednego z największych zbrodniarzy współczesności.

Omar al-Baszir jest poszukiwany listem gończym wystawionym przez Międzynarodowy Trybunał Karny (ICC) w 2009 roku. Jest oskarżony o zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości, a od 2010 roku jeszcze dodatkowo o ludobójstwo. Wszystkie zarzuty związane są z wojną w Darfurze, zachodniej prowincji Sudanu, w której zginęło ponad 200 tysięcy ludzi, a parę milionów musiało opuścić domy.

Nakaz aresztowania Omara al-Baszira obowiązuje wszystkie państwa członkowskie ICC, do których należy i RPA. Państwo to przyjmowało sudańskiego dyktatora jako uczestnika szczytu Unii Afrykańskiej odbywającego się w Johannesburgu.

O zatrzymanie al-Baszira zaapelował sekretarz generalny ONZ Ban Ki-Moon, podkreślając, że postanowienia trybunału w Hadze muszą być przestrzegane, nakaz aresztowania wykonany. Podobnie reagowała Bruksela.

Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ

RPA początkowo sprawiała wrażenie, jakby rozumiała powagę sytuacji. W niedzielę sąd orzekł, że sudański przywódca do czasu przesłuchania nie może opuścić RPA.Ale sąd swoje, a rząd swoje, prezydent Jacob Zuma przyjmował Omara al-Baszira w Johannesburgu jak męża stanu.

Afryka ma problem z ICC. Wcześniej nakazowi w sprawei al-Baszira nie chciały się podporządkować m.in. Kenia i Nigeria.