Reklama

60. rocznica traktatów rzymskich będzie pokazem jedności UE

60. rocznica traktatów rzymskich będzie pokazem jedności Unii Europejskiej. Ale na dużym poziomie ogólności.
60. rocznica traktatów rzymskich będzie pokazem jedności UE

Foto: Fotorzepa, Piotr Guzik

W sobotę w stolicy Włoch przywódcy 27 państw będą obchodzić 60. urodziny Unii Europejskiej. Bez Wielkiej Brytanii, która cztery dni później ma przesłać do Brukseli formalny wniosek o chęci wyjścia z UE. Właśnie kontekst Brexitu, w połączeniu z innymi gnębiącymi wspólnotę kryzysami, skłonił przywódców do przygotowania deklaracji rzymskiej. Ma ona nie tylko docenić bezprecedensowy sukces integracji europejskiej, ale też pokazać, że siła tkwi w jedności, której nie osłabi odejście jednego z państw. To dlatego mimo trwającej od kilku miesięcy debaty o wielu prędkościach, w dwustronicowej deklaracji nie znajdzie się to sformułowanie. A sam zapis o możliwości tworzenia mniejszych kręgów integracji będzie ogólny.

– Będziemy działać razem, w różnym tempie i z różną intensywnością tam, gdzie to konieczne, podążając jednak w tym samym kierunku, tak jak działo się to w przeszłości zgodnie z unijnymi traktatami i zostawiając drzwi otwarte dla tych, którzy chcieliby dołączyć później – brzmi kluczowe zdanie z projektu deklaracji.

Zapis był w trakcie prac nad dokumentem rozwadniany, podobnie jak inne jego punkty. Celem bowiem jest pokaz jedności.

– Nie będzie to ani punkt zwrotny, ani milowy krok w historii UE. Celem jest jedność, co oznacza, że treść deklaracji jest bardzo ogólna. Ale i to jest dziś wartością – mówi „Rzeczpospolitej" Janis Emmanouilidis, ekspert European Policy Centre.

Jak nieoficjalnie się dowiadujemy, ten pokaz jedności nie jest raczej zagrożony, mimo twardych słów płynących z Warszawy.

Reklama
Reklama

– Wszystkie państwa wyraziły zgodę na projekt w ostatni poniedziałek. Nie usłyszeliśmy żadnych nowych postulatów, również Warszawa niczego nie sygnalizowała – powiedział nam unijny dyplomata.

Wypowiedzi Beaty Szydło są przyjmowane jako zagrywka wyłącznie na użytek wewnętrzny, konieczna ze względu na porażkę na ostatnim szczycie w sprawie reelekcji Donalda Tuska. Nikt więc nie przywiązuje do niej wagi.

W czwartek trwały jeszcze konsultacje z Grecją, która sygnalizowała blokadę deklaracji ze względu na zupełnie niezwiązane z nią negocjacje dotyczące wypłaty kolejnej transzy pożyczki. Ale i tutaj wszyscy byli dobrej myśli.

Jedność w Rzymie nie oznacza jednak, że w UE wszyscy myślą tak samo. Linii podziału jest wiele: od porządku instytucjonalnego i wspomnianych prędkości integracji, przez dyscyplinę w strefie euro, podejście do polityki migracyjnej, po rynek wewnętrzny i model społeczny. Część z nich przebiega na linii Wschód–Zachód, co oznacza, że w najbliższych miesiącach i latach Polska musi umieć walczyć o swoje, ale też szukać sojuszników.

Pierwsze prawdziwe przymiarki do konkretnych inicjatyw mogą pojawić się dopiero pod koniec roku, choć może się też zdarzyć – jak często to bywało w przeszłości w sytuacji sporów – że żadnych konkretów nie będzie.

– Może dyskusja zostanie znów odłożona na później, czyli na nigdy. Ale może też być tak, że po wyborach we Francji i w Niemczech pojawi się szansa na jakościową zmianę – mówi Emmanouilidis.

Reklama
Reklama

Jeśli wybory we Francji w maju wygrałby proeuropejski i centrowy Emmanuel Macron, a w Niemczech SPD wygrałaby we wrześniu lub zwiększyła swoją siłę w Wielkiej Koalicji, to nastąpiłby powrót niemiecko-francuskiego motoru, osłabionego bardzo w czasach rządów Francois Hollande'a.

Zarówno Macron, jak i lider SPD Martin Schulz chcą więcej Europy i gotowi się na zacieśnianie integracji w strefie euro, do czego sceptycznie odnosiła się Angela Merkel.

Są też scenariusze alternatywne. Komisja Europejska w opublikowanym kilka tygodni temu dokumencie o przyszłości UE przedstawiła pięć wersji rozwoju. Za najbardziej prawdopodobny uznała scenariusz numer 3, czyli Unię wielu prędkości. Ale wobec kontrowersji, które ta propozycja wywołała, coraz częściej mówi się o scenariuszu numer 4, czyli UE robi mniej, ale bardziej skutecznie.

Świat
Trauma, która zmieniła Chiny. Piekło kobiet i pokolenia jedynaków
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1479
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1478
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1477
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama