Wpisy Trumpa z czasów, gdy miliarder był biznesmenem i gwiazdą telewizji, przypomina CNN. Stacja podkreśla jednocześnie, że Trump powiedział przed dwoma dniami iż nagrania, na których widać dzieci będące ofiarami broni chemicznej w Syrii "zmieniły w sposób znaczący" jego stosunek do Syrii i prezydenta tego kraju Baszara el-Asada.

W 2013 roku Trump był zdecydowanym przeciwnikiem interwencji w Syrii. W jednym z wpisów przekonywał, aby "zachować proch na inna okazję" i dodawała, że atak na Syrię nie niesie ze sobą żadnych korzyści, a wiążę się z licznymi zagrożeniami. Z kolei w odpowiedzi na pytanie jednego z internautów Trump podkreślił, że osobiście jest przeciwko interwencji w Syrii.

Trump apelował też do Ligi Arabskiej o to, by to ona wzięła na siebie odpowiedzialność za sytuację w Syrii.

Z perspektywy obecnych wydarzeń ciekawy jest wpis dotyczący sytuacji, w której - jak pisał Trump - "USA będą na tyle głupie", by interweniować w Syrii. Wówczas, zdaniem Trumpa, należałoby "strzelać najpierw, pytać później".

CNN przypomina też, że w czasie kampanii prezydenckiej Trump zarzucał swojej rywalce, Hillary Clinton, że ta chce rozpocząć wojnę w Syrii, co - jego zdaniem - może doprowadzić do wybuchu III wojny światowej.

Pentagon poinformował, że w nocy z 6 na 7 kwietnia na bazę lotniczą Shayrat w Syrii, kontrolowaną przez wojska rządowe, wystrzelono ok. 50 pocisków Tomahawk. Władze Syrii uznały to za akt agresji.