Boris Johnson był pytany, czy wolałby wyjść z UE, czy być premierem kraju, który pozostanie w UE.

Johnson odparł, że wolałby wyjść z UE i wyraził żal, że do brexitu nie doszło 31 października.

Premier ubolewał, że wpadł w "zasadzkę zepsutego" parlamentu.

W kontekście brexitu Johnson zapewnił, że rozmowy w sprawie dwustronnych umów handlowych, jakie mają łączyć Wielką Brytanię z innymi państwami po brexicie, są prowadzone z "wieloma krajami". Nie sprecyzował jednak ile takich umów jest już gotowych i czeka na podpisanie po wyjściu Wielkiej Brytanii z UE.

Dopytywany stwierdził, że jest "około dwunastu umów", nad którymi Wielka Brytania obecnie pracuje.

Na pytanie o jakie kraje chodzi wskazał na Indie, Chiny, Australię i Nową Zelandię. Dodał jednak, że nie zadeklaruje, iż umowy te są gotowe do podpisania.

Z dużego badania YouGov, którego wyniki opublikowano w czwartek wynika, że Partia Konserwatywna ma szansę na zdobycie wyraźnej większości w Izbie Gmin i osiągnięcie najlepszego wyniku w wyborach od 1987 roku.