Reklama

Kobiety wychodzą na ulice przeciw całkowitemu zakazowi aborcji

W samo południe kobiety w całej Polsce wyjdą na ulicę, by pod kuriami zaprotestować przeciwko pracom w Sejmie nad projektem całkowicie zakazującym aborcji.
Kobiety wychodzą na ulice przeciw całkowitemu zakazowi aborcji

Foto: Fotorzepa/Marian Zubrzycki

- Chcemy zapytać kościelnych urzędników, gdzie jest ich miłosierdzie. Gdzie jest ich człowieczeństwo. Gdzie jest ich miłość bliźniego. I co musimy zrobić, aby wreszcie dali nam, kobietom, „święty" spokój – napisały organizatorki z „Ogólnopolskiego Strajku Kobiet".

To ich odpowiedź na apel Konferencji Episkopatu Polski (KEP), która wezwała rządzących do natychmiastowego podjęcia prac nad projektem „Zatrzymaj aborcję" .

- Przypominając o konieczności bezwarunkowego szacunku należnego każdej istocie ludzkiej we wszystkich chwilach jej istnienia (por. Dignitas personae, 10), biskupi apelują o niezwłoczne podjęcie prac legislacyjnych nad projektem obywatelskim „Zatrzymaj aborcję" – napisano w ostatnim komunikacie KEP.

Na początku stycznia Sejm skierował do dalszych prac w komisji projekt ustawy zaostrzającej przepisy antyaborcyjne autorstwa Komitetu Obywatelskiego "Zatrzymaj Aborcję".

Wtedy w pierwszym czytaniu odrzucony został natomiast obywatelski projekt komitetu "Ratujmy Kobiety 2017" liberalizujący obecne przepisy.

Reklama
Reklama

Jutro przewidziano spotkanie dotyczące projektu „Zatrzymać Aborcję". Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka pod przewodnictwem posła Stanisława Piotrowicza będzie opiniować w tej sprawie.

Dlatego Ogólnopolski Strajk Kobiet wraz ze środowiskami prokobiecymi szykuje dziś protest pod hasłami #SłowoNaNiedzielę i #WieszakDlaBiskupa.

- Idziemy powiedzieć, co myślimy o urządzaniu nam życia i odbieraniu nam zdrowia, godności i wolności przez biskupów – władców macic oraz zależnych od nich polityków wściekłej prawicy – tłumaczą organizatorki.

Dodają, że bez zachowania chociażby pozorów niezależności polskiego państwa od kościoła rzymskokatolickiego, PiS zdecydował, że projekt zmuszania Polek do noszenia i rodzenia płodów niezdolnych do samodzielnego życia trafi pod obrady Sejmu już w najbliższy poniedziałek, 19 marca.

- Nie mając nic przeciwko wierze i wiernym, w niedzielę idziemy pod siedziby archidiecezji i diecezji, czyli urzędów opresyjnej instytucji, której dyktaturę znosiłyśmy już dostatecznie długo, która jest źródłem nienawiści, pogardy i przemocy wobec kobiet. Dla której fałszywie pojmowana „tradycja" i „moralność" jest ważniejsza od tego, że codziennie jesteśmy gwałcone i zabijane we własnych domach – podkreślają działaczki z „Ogólnopolskiego Strajku Kobiet".

- W imię świętości nierozerwalnego małżeństwa, która nie spocznie, póki nie zamieni naszego życia w ostateczne piekło. W bólu mamy żyć, rodzić i umierać. Dość tego! – piszą.

Reklama
Reklama

Przypominają, że po pierwszym Ogólnopolskim Strajku Kobiet 3 października 2016 PiS wycofał się z projektu całkowitego zakazu aborcji.

- Bez najmniejszej żenady poinformowano nas, że „Episkopat upoważnił posłów do wycofania projektu" (Krystyna Pawłowicz). Tym bardziej nie będziemy udawać, że nie wiemy, kto tym rządzi. Episkopacie, odwołaj swoje pieski – apeluje „Ogólnopolski Strajk Kobiet".

Miejsca, gdzie odbędą się dziś protesty kobiet można znaleźć tu

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Społeczeństwo
Jak długo zostanie z nami wiosenna aura? Prognoza pogody na najbliższe dni
Społeczeństwo
Broń atomowa dla Polski? Polacy zdecydowali w sondażu
Społeczeństwo
Jak zachować się wobec ataku USA i Izraela na Iran? Znamy zdanie Polaków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama