Francuska policja poinformowała w czwartek, że wszczęła śledztwo po tym, jak na drzwiach budynku w Paryżu wykonano antysemickie graffiti.

"Tutaj mieszkają żydowskie szumowiny" - głosi graffiti na budynku w 18. dzielnicy na północy Paryża. "W szczególności na trzecim piętrze" - dodano na drugim skrzydle drzwi, poniżej dodając symbol celownika.

Zdjęcie z graffiti w czwartek pojawiło się na Twitterze i temat momentalnie stał się jednym z głośniejszych we Francji. Mieszkająca w budynku kobieta złożyła oficjalną skargę na  policję.

Do końca dnia graffiti zostało usunięte, ale ślady po nim wciąż są widoczne, jak zauważył reporter AFP.

Marie Ottavi, dziennikarz z "Liberation" udostępnił zdjęcie na Twitterze z podpisem "Tu jesteśmy w 2018 roku. Rue Ordener w Paryżu. Żyjemy w koszmarnym śnie".

Burmistrz Paryża Anne Hidalgo potępiła na Twitterze graffiti, określając je jako "podły akt" i przekazała swoje wsparcie dla społeczności żydowskiej.

Również lewicowy polityk Jean-Luc Melenchon, przywódca partii La France Insoumise, szybko potępił incydent. "Bandyci, którzy dopuścili się takich czynów, muszą zostać odnalezieni i surowo ukarani" - zaapelował na Twitterze.