Wszystkie ofiary zatrucia pracowały na plantacjach herbaty w stanie Asam.
Do masowego zatrucia doszło kilka dni po tym, jak skażony alkohol zabił ok. 100 osób w stanach Uttar Pradesh i Uttarakhand.
W sprawie zatrucia w Asamie wszczęto już śledztwo.
Pierwsza ofiara zmarła w czwartek. Lokalna policja informuje, że udało jej się znaleźć dom, w którym wytwarzano skażony alkohol. Na miejscu zabezpieczono 1,5 litra alkoholu.
Dr Ratul Bordoloi, dyrektor departamentu zdrowia w dystrykcie Golaghat poinformował, że ofiary alkoholu trafiały do szpitala z objawami takimi jak wymioty, silne bóle w klatce piersiowej i bezdech.
Jeden z hospitalizowanych pracowników plantacji herbaty relacjonował, że kupił pół litra wina, które wypił przed posiłkiem. - Początkowo wszystko było w porządku, ale potem zaczęła mnie silnie boleć głowa. Bolała tak bardzo, że nie mogłem jeść i spać - mówi.
Do bólu głowy dołączył ból klatki piersiowej. Wtedy mężczyzna trafił do szpitala.
AFP podaje, że osoby pędzące nielegalny alkohol w Indiach, często dodają do niego metanolu - który nawet w niewielkich ilościach może powodować ślepotę, nieodwracalne uszkodzenia wątroby oraz prowadzić do śmierci.