Jak podają izraelskie media, winda prawdopodobnie zablokowała się, ponieważ w budynku zabrakło prądu.

Ekipa ratunkowa musiała użyć sprzętu do nurkowania, aby dostać się do uwięzionych. Kobieta i mężczyzna zostali przewiezieni do szpitala, jednak wkrótce zmarli.

Służby poinformowały, że ofiary miały około 30 lat. Według nieoficjalnych informacji, które przekazał dowódca straży pożarnej Ronen Machtayeb, była to para.

Ofiary próbowały dostać się do samochodu, który znajdował się na parkingu. 

Machtayeb dodał, że cały parking był zalany, a na miejscu panowała zerowa widoczność. - Nurkowie dotarli do szybu winy i otworzyli drzwi.

Mieszkańcy budynku zgłosili policji, że zauważyli wodę wydobywającą się z garażu, jednak nikt nie przybył na miejsce. Jeden z sąsiadów usłyszał pukanie dobiegające z windy.

Władze Tel Awiwu poinformowały, że w wyniku gwałtownych opadów deszczu podjęto decyzję o zamknięciu niektórych dróg. Meteorolodzy zapowiadają na dziś kolejne opady.