Fundusz Ochrony Zabytków czeka na kary

Marne początki działalności Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków.

Publikacja: 28.07.2020 21:00

Ministerstwo Kultury chce przeznaczyć pieniądze z funduszu na ochronę przeciwpożarową zabytków takic

Ministerstwo Kultury chce przeznaczyć pieniądze z funduszu na ochronę przeciwpożarową zabytków takich jak np. XIV-wieczny kościół w Orłowie na Żuławach, który częściowo spłonął w ub. roku.

Foto: Marcin Gadomski/PAP

Zdaniem kontrolerów NIK wadliwie został skonstruowany mechanizm finansowego zasilania funduszu, który miał gromadzić środki na ratowanie zagrożonych zabytków.

Narodowy Fundusz Ochrony Zabytków ruszył 1 stycznia 2018 r. jako państwowy fundusz celowy. Inicjatorką jego utworzenia była wiceminister i generalna konserwator zabytków Magdalena Gawin.

Mizerny efekt

– Po wielu dekadach dyskusji i apeli konserwatorów kierowanych do kolejnych rządów zabytki nareszcie będą miały swój celowy fundusz. Jest niezbędny dla ratowania najbardziej zagrożonych obiektów. Utworzenie NFOZ to przełom w myśleniu o ochronie dziedzictwa – komplementowała inicjatywę Gawin.

Fundusz ma gospodarować pieniędzmi z administracyjnych kar pieniężnych orzekanych w oparciu o ustawę o ochronie zabytków. Na jego konto powinny też trafiać nawiązki zasądzane przez sądy w sprawach dotyczących zniszczenia lub uszkodzenia zabytków.

Jak na razie efekty działania funduszu są jednak mizerne. Najwyższa Izba Kontroli w ramach kontroli wykonania budżetu państwa za 2019 r. wzięła pod lupę NFOZ. Kontrolerzy stwierdzili, że w 2018 i 2019 r. ze środków funduszu nie zostały sfinansowane żadne zadania, a zgromadzone w funduszu środki były niewielkie.

NIK punktuje, że zrealizowane przychody NFOZ w 2019 r. wyniosły 708,6 tys. zł i stanowiły ledwie 35,4 proc. planowanych, czyli 2 mln zł. Rok wcześniej zostały one zaplanowane na poziomie 16,8 mln i zrealizowane w wysokości 775,5 tys. zł czyli tylko 4,6 proc. planu. Słowem, fundusz mógł dysponować na koniec roku 2019 r. kwotą ok. 1,5 mln zł. Większość środków została jednak przekazana w zarządzanie ministrowi finansów. NIK zwraca uwagę, że nie zrealizowano ani jednego z planowanych działań dotyczących ratowania 22 zabytków.

Resort kultury twierdził, że zgromadzone środki nie zostały uruchomione, bo były zbyt małe. Ale NIK się z tym nie zgadza. Zdaniem kontrolerów zgromadzone pieniądze w 2018 r. i 2019 r. umożliwiały „ich wykorzystanie w 2019 r. na zadania wynikające z ustawy tworzącej fundusz i osiągnięcie wyższego (niż zero) miernika liczby ruchomych i nieruchomych obiektów zabytków poddanych badaniom i pracom remontowo-konserwatorskim”.

Ratunek po konkursie

NIK zgodził się z opinią resortu kultury, że planowanie należności NFOZ na początek kolejnego roku budżetowego jest kalkulacją niepewną, „zwłaszcza gdy opracowujący plan nie dysponuje danymi historycznymi odnoszącymi się do wykonań planu finansowego w poprzednich latach”. Jednocześnie Izba wskazała na potrzebę „ponownej analizy założeń przyjętych na etapie wnioskowania o utworzenie Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków w zakresie źródeł jego finansowania (…) gwarantujących realizację ustawowych zadań NFOZ”.

Z ustaleń pokontrolnych wynika, że minister kultury zapowiedział przeprowadzenie rozeznania „co do możliwości zapewnienia funduszowi stabilnych i systematycznych źródeł przychodów”.

Gdy jednak zapytaliśmy resort kultury, czy zmieni się sposób finansowania funduszu, nie otrzymaliśmy odpowiedzi na tak stawiane pytanie.

W odpowiedzi resort tłumaczy zbyt niskie kwoty zgromadzone w funduszu tym, że długo trwają postępowania administracyjne i wydanie decyzji w sprawie nakładanych kar. Dlatego – zdaniem Anny Bocian, rzeczniczki ministerstwa – pierwsze wpływy w funduszu pojawiły się dopiero w połowie 2018 r. „i od tego momentu odnotowywany jest stały wzrost takich decyzji”. Anna Bocian stwierdza, że decyzja o rozpoczęciu wydatkowania środków z funduszu pojawiła się dopiero po ustabilizowaniu się jego wpływów, a więc w drugiej połowie 2019 r. Przypomniała, że wydatkowanie tych środków wymaga przeprowadzenia konkursów. Dlatego dopiero w tym roku możliwe jest przekazanie środków dla instytucji ratujących zabytki.

Na co zostaną przeznaczone te pieniądze? Anna Bocian wskazuje na „paryskie doświadczenia związane z pożarem katedry Notre Dame, a także podobne, niepokojące zdarzenia na terenie Polski odnotowane w ubiegłym roku”. Zatem priorytetem ma być przeznaczenie pieniędzy funduszu na bezpieczeństwo przeciwpożarowe.

– Będą realizowane projekty związane z montażem w zabytkach instalacji przeciwpożarowych oraz gaszenia mgłą wodną – informuje nas rzeczniczka resortu.

Zdaniem kontrolerów NIK wadliwie został skonstruowany mechanizm finansowego zasilania funduszu, który miał gromadzić środki na ratowanie zagrożonych zabytków.

Narodowy Fundusz Ochrony Zabytków ruszył 1 stycznia 2018 r. jako państwowy fundusz celowy. Inicjatorką jego utworzenia była wiceminister i generalna konserwator zabytków Magdalena Gawin.

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Społeczeństwo
Ponad połowa Polaków nie chce zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach
Społeczeństwo
Poznań: W bibliotece odkryto 27 woluminów z prywatnych zbiorów braci Grimm
Społeczeństwo
Budowa S1 opóźniona o niemal rok. Powodem ślady osadnictwa sprzed 10 tys. lat
Społeczeństwo
Warszawa: Aktywiści grupy Ostatnie Pokolenie przykleili się do asfaltu w centrum
Społeczeństwo
Afera Collegium Humanum. Wątpliwy doktorat Pawła Cz.