Ciało znaleziono w środę po południu. – Mogę potwierdzić, że ujawniono zwłoki. Ze względu na okoliczności nie mogę zdradzić więcej szczegółów  – mówi „Rzeczpospolitej" Lidia Sieradzka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu. Z nieoficjalnych informacji wynika, że ciało znaleziono kilkaset metrów od domu nastolatki.

Prokuratura na razie nie chce ujawnić nawet czy to zwłoki kobiety, ani w jakim są stanie. - Na pewno mamy tutaj do czynienia z nienaturalnym zgonem – tłumaczy prok. Sieradzka.

Dodaje, że w tej chwili trwają „czynności związane z ustaleniem tożsamości". – Dopiero po ich zakończeniu będziemy mogli coś więcej powiedzieć – mówi śledcza.

15-letnia Wiktoria, uczennica gimnazjum nr 2 w Krapkowicach zaginęła prawie dwa tygodnie temu. W dniu zaginięcia miała tylko odprowadzić swoją koleżankę na pociąg. Wracała do domu pieszo z Gogolina w kierunku osiedla XXX-lecia w Krapkowicach, gdzie mieszka.

Do domu jednak nie wróciła. Do jednej z koleżanek miała wysłać SMS-a o treści „On za mną idzie". W poszukiwania dziewczyny włączyła się nie tylko policja, ale też znajomi i mieszkańcy Krapkowic. Nie wierzyli oni, że dziewczyny na sama mogła uciec z domu. Prowadzona przez nich akcja poszukiwawcza nie przyniosła rezultatów.

Dziś okazano znaleziono ciało rodzinie zaginionej nastolatki. Bliscy nie rozpoznali w nim Wiktorii. – Potrzebne będą dodatkowe badania zwłok, w tym DNA – mówi prok. Sieradzka. Nie wiadomo kiedy śledczy dostaną ich wyniki.
 
W piątek zostanie przeprowadzona sekcja zwłok. Ma odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób zginęła kobieta, której ciało znaleziono w środę.