Sąd Rejonowy w Denpasar uznał Zgraggena za winnego naruszenia nowych przepisów indonezyjskiego kodeksu karnego. Jak ustalili sędziowie, turysta publikował swoje materiały mimo tego, że wcześniej personel willi, w której przebywał, poinformował go o zasadach obowiązujących podczas Nyepi.
Na nagraniach zamieszczonych w internecie Szwajcar uśmiechał się do kamery i relacjonował spacer na plażę w czasie, gdy mieszkańcy i turyści powinni pozostawać w swoich miejscach zakwaterowania. W jednym z filmów nazwał balijską tradycję „szaloną” i użył wulgarnego określenia.
Materiały szybko zaczęły krążyć w mediach społecznościowych. Wywołały oburzenie mieszkańców Bali, którzy uznali je za zniewagę wobec ich religii i tradycji. Po licznych skargach służby ustaliły miejsce pobytu turysty i zatrzymały go w willi w Legian, popularnej miejscowości położonej w pobliżu plaży Kuta.
Bali zatrzymuje się na cały dzień
Nyepi, czyli balijski Dzień Ciszy, to jedno z najważniejszych świąt hinduistycznych obchodzonych na Bali. Wyznacza początek nowego roku w balijskim kalendarzu saka i jest dniem wyciszenia, medytacji oraz duchowej refleksji.
Przez około 24 godziny na wyspie obowiązują cztery główne zasady: zakaz pracy, podróżowania, rozrywki i używania ognia oraz światła. Ulice i plaże pustoszeją, zamknięte jest lotnisko, a działalność wielu firm zostaje wstrzymana. Zasady dotyczą również turystów – osoby odwiedzające Bali muszą pozostać w hotelach lub innych miejscach zakwaterowania. Na wyspie ogranicza się dostęp do internetu. Na ulicach pojawiają się jedynie specjalne patrole pilnujące przestrzegania zasad.
Nyepi ma być czasem oczyszczenia i refleksji, a także symbolicznego rozpoczęcia nowego roku w stanie spokoju i harmonii. Obostrzenia dotyczą wszystkich – zarówno mieszkańców Bali, jak i zagranicznych turystów, niezależnie od ich wyznania.
Czytaj więcej
Włoski minister kultury wezwał do znalezienia i przykładnego ukarania turysty, który miał wyryć imiona swoje i swojej narzeczonej na murze Koloseu...
„Głęboko żałuję”
Proces Zgraggena rozpoczął się w czerwcu. Przed sądem turysta przekonywał, że nie zamierzał obrażać hinduistycznego święta ani mieszkańców Bali. Tłumaczył, że publikował nagrania, ponieważ był głodny i sfrustrowany tym, że podczas zamknięcia wyspy nie mógł zdobyć jedzenia. Twierdził również, że nie zdawał sobie w pełni sprawy ze skali ograniczeń.
– Głęboko żałuję tego, co zrobiłem. Przepraszam mieszkańców Bali – powiedział w swoim wystąpieniu przed sądem.
Czytaj więcej
17–letni turysta z Izraela usłyszał zarzut propagowania nazizmu - przed bramą Państwowego Muzeum Auschwitz–Birkenau wykonywał gest hitlerowskiego p...
Sędzia Tjokorda Putra Budi Pastima uznał jednak, że zachowanie turysty obraziło Balijczyków, zraniło ich uczucia religijne i wywołało społeczne oburzenie. Podkreślił, że Zgraggen musi ponieść odpowiedzialność za swoje działania.
W przeszłości zarówno zagraniczni, jak i miejscowi turyści byli zatrzymywani za wychodzenie z miejsc zakwaterowania podczas Nyepi. Dotychczas podobne przypadki zazwyczaj kończyły się jednak bez kierowania sprawy na drogę sądową.