Książka „Prowadź swój pług przez kości umarłych” Olgi Tokarczuk znalazła się na liście 50 książek wszech czasów opublikowanej w poniedziałek przez dziennik „Daily Telegraph”.

Brytyjczycy docenili Olgę Tokarczuk. Autorka wyróżniona w plebiscycie

„Niekonwencjonalna zagadka kryminalna, w której kolejni zapaleni myśliwi ze wsi na polsko-czeskim pograniczu stykają się ze śmiercią w tajemniczych i makabrycznych okolicznościach” – tak książkę opisuje krytyk literacki dziennika Jake Kerridge, przypominając, że polska pisarka zaczerpnęła tytuł z aforyzmu poety Williama Blake'a. Autor jest przekonany, że proza Tokarczuk, podobnie jak dzieła brytyjskiego poety, oferuje czytelnikowi „nowy, radykalny sposób patrzenia na świat”.

Czytaj więcej

Znamy tytuł nowej powieści Olgi Tokarczuk. Ma być jej ostatnią

Jakie dzieła literatury znalazły się w zestawieniu „Daily Telegraph”?

„Oskarżenie (Tokarczuk) pod adresem polskiej kultury, w której okrucieństwo jest endemiczne, wybrzmiewa tym mocniej, że zostało sformułowane nie wprost” – ocenia dziennikarz konserwatywnego dziennika. „Daily Telegraph” przekonuje, że lista jest zestawieniem dzieł, które „każdy poważny czytelnik powinien mieć na swojej półce”. Obejmuje ono między innymi „Iliadę” Homera, „Ostatnie dni Sokratesa”, czyli brytyjskie wydanie czterech dialogów Platona oraz „Metamorfozy” Owidiusza.

Krytyk „Telegrapha” zachęca też między innymi do wyruszenia w podróż do piekła i czyśćca z Dantem („Boska komedia”) i zachwyca się erudycją esejów Michela Montaigne'a. Pisze, że żadna z adaptacji filmowych „Frankensteina” nie dorównuje pierwowzorowi literackiemu Mary Shelley, a „Alicji w Krainie Czarów” Lewisa Carolla udało się przetrwać „wygładzenie” animowanej wersji Disneya.

Czytaj więcej

Oświadczenie Tokarczuk ws. korzystania z AI przy pisaniu nowej powieści. „Krótko i stanowczo”

Kanon literatury XX i XXI wieku według brytyjskiego dziennika

Dwudziesty wiek reprezentują w zestawieniu między innymi: modernistyczne arcydzieło „Ulises” Jamesa Joyce'a, anatomia amerykańskiego snu „Wielki Gatsby” Francisa Scotta Fitzgeralda, ale też pozycje nieco mniej oczywiste: pełna rozmachu „Trylogia kairska” Naguiba Mahfouza czy surrealistyczna „Trąbka do słuchania” Leonory Carrington. „W przypadku XXI wieku wskazanie przyszłych klasyków było wyzwaniem” – przyznaje autor, dodając, że niezależnie od tego, czy czytelnicy zgadzają się z jego listą czy nie, ma on nadzieję, że zestawienie dowodzi, iż literatura ma się znacznie lepiej, niż często się zakłada. Spośród książek ostatniego ćwierćwiecza krytyk „Telegrapha” wybiera np. „Persepolis” Marjane Satrapi, „Rok magicznego myślenia” Joan Didion, „Genialną przyjaciókę” Eleny Ferrante oraz „W komnatach Wolf Hall” Hilary Mantel.

Na liście reprezentowane mogło być tylko jedno dzieło danego autora. Nie zawiera Biblii i żadnego dramatu Szekspira, bo – jak pisze autor – ich obecność jest w kanonie oczywistością.