Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na czym polega przełom we współpracy Teatru Wielkiego–Opery Narodowej i Telewizji Polskiej.
  • Jakie głośne spektakle, od opery o Warszawie po baletowego „Draculę”, trafią do TVP
  • Jakie bariery finansowe i organizacyjne przez lata uniemożliwiały obecność opery w telewizji.
  • Jaki wpływ na frekwencję w teatrze miała pierwsza, zakończona sukcesem transmisja gali.

Umowę o współpracy podpisali szefowie Telewizji Polskiej i Teatru Wielkiego–Opery Narodowej. Ma to być przedsięwzięcie długofalowe, choć na razie doprecyzowane są założenia najbliższych dwóch sezonów.

Reklama
Reklama

W najbliższych miesiącach w programie TVP Kultura pojawi się pięć przedstawień z bieżącego repertuaru Opery Narodowej. Wybrano tytuły interesujące, na które trudno zdobyć bilety, a ponadto są to bardzo różnorodne inscenizacje.

„Najlepsze miasto świata” i „Rigoletto”

Listę propozycji otwiera jedna z nowszych premier – „Najlepsze miasto świata”, czyli opera o Warszawie, a dokładnie o jej odbudowie po II wojnie światowej. Utwór z muzyką Cezarego Duchnowskiego i librettem inspirowanym bestsellerową książką Grzegorza Piątka został wyłoniony w drodze specjalnego konkursu.

Pomysł skomponowania takiej opery wydawał się karkołomny, a jednak powstał spektakl niezwykle ciekawy. Od premiery cieszył się tak dużym zainteresowaniem, że trzeba było organizować dodatkowe pokazy. Bohaterem „Najlepszego miasta świata” rzeczywiście jest Warszawa i jej mieszkańcy. A muzyka łącząca tradycyjną orkiestrę z elektroniką przykuwa uwagę swoją dramaturgią. Reszty dopełnia efektowna inscenizacja Barbary Wiśniewskiej.

 „Rigoletto” Giuseppe Verdiego także jest frekwencyjnym hitem Opery Narodowej, obecnym w jej repertuarze od prawie 30 lat. Atutem jest nie tylko muzyka Verdiego, ale niezwykle bogata inscenizacja, która do Warszawy przyjechała przed laty z La Scali i została na długo.

Z 2024 r. pochodzi mroczny „Peter Grimes” Benjamina Brittena w reżyserii Mariusza Trelińskiego. To operowy thriller o rybaku, obciążonym szeregiem niewyjaśnionych pytań. Społeczność miasteczka podejrzewa go o znęcanie, a może nawet o mordowanie nieletnich pomocników.

Romantyczny balet i taneczny horror

W dwóch spektaklach zaprezentuje się Polski Balet Narodowy. „Giselle” to nieśmiertelna klasyka, licząca 180 lat i ciągle wzruszająca. Romantyczny balet o miłości silniejszej niż śmierć wymaga lekkości, wdzięku i absolutnej precyzji, jest więc niesłychanie trudnym sprawdzianem dla tancerzy i dowodem znakomitego poziomu Polskiego Baletu Narodowego.

Na styku klasyki i popkultury plasuje się natomiast „Dracula”. Krzysztof Pastor – twórca spektaklu i dyrektor Polskiego Baletu Narodowego – sięgnął do powieści Brama Stokera wykorzystanej przez wielu twórców filmowych. A historię Draculi przedstawił tańcem wykorzystując muzykę Wojciecha Kilara skomponowaną przez niego do filmu Francisa F. Coppoli, do „Trędowatej”, „Ziemi obiecanej” i do utworów koncertowych Kilara.

Początek dała Metropolitan Opera

Obecność operowych spektakli w ofercie telewizyjnej w wielu krajach jest czymś normalnym. Początek takim związkom dała Metropolitan Opera w Nowym Jorku już w latach 50., choć transmisja „Carmen” do 22 miast USA zebrała wiele uwag krytycznych z powodu złej jakości czarno-białego obrazu. Niemniej dyrektor Bing rozumiał, że współpraca z telewizją może przynieść teatrowi dodatkowe dochody.

Obecnie w Europie austriacka ORF III regularnie transmituje spektakle z wiedeńskiej Staatsoper i z festiwalu w Salzburgu. Brytyjski program BBC Four pokazuje przedstawienia z Royal Opera House w Londynie oraz z festiwalu w Glyndebourne. Niemiecki Sat 3 ma umowy z teatrami w swoim kraju.

Oprócz tego działają kanały telewizyjne nadające wyłącznie muzykę klasyczną, jazzową oraz spektakle operowe i baletowe. Najpopularniejszy jest francuski Mezzo TV, ten kanał miał przez szereg lat umowę z Operą Paryską, teraz pokazuje przedstawienia z Liège czy Monte Carlo.  W Holandii działa dostępny w całej Europie Stinay.  A francusko–niemiecka Arte.TV organizuje własny sezon operowy prezentując spektakle z różnych teatrów. W Polsce dostępny jest w internecie i to z polskimi napisami.

Pierwszy w streamingu był „Straszny dwór”

W Polsce przez dekady obecność spektakli operowych dla TVP była przedsięwzięciem nieopłacalnym, sam techniczny koszt transmisji z Opery Narodowej wynosi około miliona zł. Teatry były i są za biedne na tego typu wydatki, a przez lata zespoły artystyczne (orkiestry i chóry liczące po kilkadziesiąt osób) żądały za prawa do transmisji stawek wyższych niż za udział w normalnym spektaklu.

W dobie streamingów te sprawy zostały ze związkami uregulowane, a teatry operowe zostały niejako zmuszone do inwestycji we własne studia nagraniowo-telewizyjne. W Operze Narodowej studio funkcjonujące w systemie 4K powstało już w 2015 r., wkrótce potem zarejestrowano pierwszy spektakl – „Straszny dwór”, który umieszczono na europejskiej platformie OperaVision.

700 tys. widzów

zgromadziła w TVP1 transmisja jubileuszowej Gali w Operze Narodowej

Dziś takich zapisów polskie teatry mają wiele. Opera Narodowa udostępnia swoje na własnym VOD. Szybka realizacja porozumienia z TVP była możliwa także dlatego, że obecnie TVP Kultura otrzyma przedstawienia już zarejestrowane przez Operę Narodową.

A tę współpracę zapoczątkowała w ubiegłym roku transmisja w TVP1 jubileuszowej gali z okazji 60-lecia odbudowy Teatru Wielkiego w Warszawie. Obejrzało ją 700 tys. widzów, a w czasie i po transmisji Opera Narodowa zanotowała ponad 70 tys. wejść na swoją stronę internetową. Jeśli zaś obecnie o jedną trzecią wzrosła liczba biletów zakupionych w przedsprzedaży na sezon 2026-2027, to także jest to pewien efekt transmisji tamtej gali.

12 września Opera Narodowa rozpoczęła sezon galą baletową także transmitowaną, ale przez TVP Kultura. Jej skrót planowany jest do emisji w TVP2. Trwają też prace nad wyborem dla telewizji propozycji repertuarowych na sezon 2027-2028.