Korespondencja ze Sztokholmu
– Gdyby mój wnuk przyszedł do mnie i powiedział, że urodził się w niewłaściwym ciele, to zrobiłabym wszystko, co w mojej mocy, by go „konwertować” (odwieść od procedury tranzycji płci – red.) – stwierdziła profesor Agnes Wold, specjalistka w dziedzinie bakteriologii klinicznej i krajowa guru w sprawach zdrowia.
Dodała też, że jest gotowa za to dostać cztery lata więzienia.
Sprawa tożsamości płciowej w nowej ustawie antyprzemocowej
Wypowiedź padła w „Hotspot”, programie internetowym chrześcijańskiej gazety „Världen Idag”. Przy innej okazji Wold zapytana, czy Organizacja Narodów Zjednoczonych myli się, porównując terapię mającą powstrzymać tranzycję do tortur, odpowiedziała, że takie stanowisko jest spowodowane naciskiem transseksualnego lobby na ONZ.
Czytaj więcej
Cudzoziemcy, którzy się źle prowadzą, mogą być z królestwa wydaleni. Urząd Migracji może im też wycofać zezwolenie na pobyt - deklaruje rząd w Szto...
Emocjonalne opinie Agnes Wold odnosiły się do mającej wejść w życie 1 lipca ustawy antyprzemocowej, która zakazuje m.in. prób tłumienia seksualnej orientacji czy tożsamości, jeśli pociąga to za sobą naruszanie godności, groźby, wywieranie presji czy przymus. Nowa sankcja ma być wzmocnieniem ochrony prawnej przed psychiczną przemocą, która stanowi poważny problem społeczny. Ma też przeciwdziałać poniżającym i kontrolującym działaniom (np. śledzenie przez GPS i aplikacje), które mogą naruszyć poczucie własnej wartości osób planujących tranzycję.
Nowe przepisy wprowadzają np. zakaz przebywania w bliskim kręgu takiej osoby, chronią też jej prawo do wyrażania własnej tożsamości seksualnej. Za naruszenie tych przepisów ma grozić do czterech lat pozbawienia wolności.
Krytycy i obrońcy Agnes Wold
Wystąpienie Agnes Wold, która prowadzi też podkast w szwedzkim radiu publicznym, spotkało się z falą ostrej krytyki.
– Wstydzę się, że zarabiam w tej samej firmie, która opłaca tę wariatkę. Zamknijcie ciotkę. Jest psychopatką – komentował prowadzący programy w radiu i telewizji Christopher Garplind. – Odbierzcie jej mikrofon – apelował dziennikarz. Potem zapewniał, że żartował.
Sprzeciw wyraziła też psycholożka Jennie Jägerfeld. – To, co Wold mówi, jest dziwne. Próby powstrzymywania dostosowania ciała do płci odczuwanej traktuje się przecież na równi z psychicznym znęcaniem się. Zdecydowanie potępia je tak ONZ, jak i Światowa Organizacja Zdrowia – podkreślała Jägerfeld.
Do dyskusji włączyli się też przedstawiciele prawicowego rządu Ulfa Kristerssona. Ebba Busch, wicepremier, minister energii i przedsiębiorczości oraz przewodnicząca Chrześcijańskich Demokratów stanęła w obronie Wold, twierdząc, że próbuje się ją „cancelować”.
Czytaj więcej
W ostatnich miesiącach gorącym tematem stały się postulaty kastrowania pedofilów. Wszystko z powodu wzrostu przypadków groomingu, czyli uwodzenia m...
– Próba uciszania kogoś komentarzami „wyłącz mikrofon babsku” to posuwanie się za daleko, nawet jeżeli [zarzut – red.] dotyczy pracowników sfery publicznej – napisała Busch na platformie X.
Z kolei według minister równouprawnienia Niny Larsson z partii Liberałów „ataki Agnes Wold nie są godne otwartego i wolnego społeczeństwa. Potrzebujemy więcej szacunku i miłości, a nie hejtu i gróźb”. Wyraziła też dumę z uchwalenia prawa, które penalizuje próby odwodzenia od przeprowadzenia tranzycji. – Przemoc psychiczna nie będzie nigdy akceptowana w żadnej formie – podkreśliła. Medialna burza tak rozpaliła społeczne emocje, że minister sprawiedliwości Gunnar Strömmer zaapelował o ich uspokojenie i przekonywał, że spór wokół słów Wold bierze się z nieporozumienia.
– To kwestia etyczna – mówi „Rzeczpospolitej” Jean Paul Pouron, były korespondent Radio France w Sztokholmie. – Albo respektujemy wolę osób transpłciowych, które chcą dokonać tranzycji, albo akceptujemy tylko to, co postanowiła natura.
Jak podkreśla Pouron, „kraj, który do tej pory był skrajnie liberalny i zsekularyzowany, ma dzisiaj prawicowy rząd z chrześcijańskimi demokratami, którzy decydują o moralności narodu. To nowość w szwedzkim społeczeństwie. Ugrupowania religijne usiłują odzyskać zwolenników, a politycy to wykorzystują, by skierować stery na prawo”. Jego zdaniem Chrześcijańscy Demokraci, szerzej chrześcijanie, chcą przywrócić wartości w czasach, w których, jak sądzą, społeczność się rozpadnie pod atakiem migracji czy zmienionych norm.
– Próby zablokowania tranzycji osób transpłciowych to herezja – podkreśla, choć dodaje, że ci, którzy mają takie przekonania, i tak będą podejmować takie działania niezależnie od konsekwencji.
Czytaj więcej
Zbliżenie z Polską jest dla Szwecji priorytetem. Od czasu, gdy jesienią 2024 r. premierzy obu krajów podpisali zaktualizowane partnerstwo strategic...
Dlaczego jest wielki wzrost liczby młodych ludzi, którzy mają problem z tożsamością płciową? „Jest wiele niejasności”
– Mając na uwadze debatę prowadzoną w zachodnim świecie o dysforii płci wśród młodych ludzi, wypowiedź Agnes Wold nie jest dziwna – mówi „Rzeczpospolitej” Jörgen Huitfeldt, znany dziennikarz i były prezenter publicznego radia, współzałożyciel i redaktor naczelny gazety „Kvartal”. – Jest wiele niejasności wokół tego, od czego zależy ogromny wzrost liczby młodych osób zmagających się z niezgodnością między tożsamością płciową a płcią biologiczną – podkreśla. Od 2010 r. do 2019 r. wskaźnik ten wzrósł dwudziestokrotnie, szczególnie wśród dziewcząt.
– Jeżeli, jak przekonuje Agnes Wold, w większości chodzi o fazę przejściową, to zrozumiałe, że próbowałaby sprawić, by młoda osoba, która sądzi, że „urodziła się w niewłaściwym ciele”, myślała inaczej – zauważa Jörgen Huitfeldt.
Agnes Wold zapewnia, że nie jest transfobką i nie chce osobom transpłciowym niszczyć życia. Z podobnymi zarzutami spotyka się zresztą nie pierwszy raz. Wypowiadała się krytycznie na temat ustawy, zgodnie z którą osoba od 16. roku życia ma prawo zmienić płeć w ewidencji ludności za zgodą rodziców i po konsultacji z lekarzem, ale bez konieczności posiadania pełnej, długotrwałej diagnozy dysforii płciowej. Tematów związanych z transpłciowością zakazano Agnes Wold jednak poruszać w radiowym podkaście, w którym występuje jako ekspert. Ona sama podkreśla, że osobom transpłciowym życzy jak najlepiej, ale apeluje, by być „niezwykle ostrożnym w sprawach tyczących korekty płci u osób poniżej 18 roku życia”.