To kolejna udana akcja charytatywna prowadzona przez youtubera Piotra Hanckego, znanego jako Łatwogang. Od piątku influencer przemierza na rowerze trasę z Zakopanego do Gdańska, by wesprzeć chłopca.
Jak informuje RMF FM, kwota została uzbierana w momencie, gdy Łatwogang zatrzymał się na stacji benzynowej w Toruniu podczas wyczerpującej podróży. Charytatywna wyprawa rozpoczęła się w piątek po godz. 16 w Zakopanem, a jej metą był Gdańsk.
Rowerem do Gdańska, by pomóc małemu Maksowi
Akcja opierała się na idei wspólnego działania i solidarności. Organizator wielokrotnie podkreślał, że każda forma pomocy ma znaczenie — od wpłat po samo oglądanie transmisji internetowej, która dzięki reklamom również wspiera zbiórkę.
Jak relacjonował Łatwogang, pomysł na kolejne przedsięwzięcie narodził się niemal od razu po zakończeniu poprzedniej akcji. Inspiracją były historie dzieci cierpiących na DMD, a szczególnie los Maksa, o którym organizatorzy dowiedzieli się dzięki wiadomości e-mail.
Czytaj więcej
Hałaśliwy wygłup przypadkowo skrzykniętego gangu małolatów przyniósł dzieciom chorym na raka więcej środków niż precyzyjnie zaplanowana, wspierana...
Przygotowania do całej wyprawy trwały zaledwie kilka dni. Trasa i tempo przejazdu były na bieżąco dostosowywane do warunków oraz możliwości fizycznych uczestników. Plan zakładał pokonanie trasy z Zakopanego do Gdańska w około 40 godzin. Przez całą drogę influencerowi towarzyszy grupa znajomych poruszająca się samochodem technicznym.
Na początku Łatwogang deklarował, że po dotarciu nad morze zamierza wrócić rowerem również do Zakopanego. Ostatecznie jednak, ze względu na swoje samopoczucie i stan zdrowia, zrezygnował z tego pomysłu jeszcze w połowie trasy.
W rozmowie z PAP rano przyznał, że za nim wyjątkowo trudna noc. Wyjaśnił, że zdecydował się na krótki odpoczynek, by jak najszybciej odzyskać siły i kontynuować jazdę.
Wyczerpująca podróż rowerowa Piotra Hanckego czyli Łatwoganga
Pierwszą przerwę na sen Łatwogang zrobił przed godz. 1 w nocy — trwała około pół godziny. Kolejny odpoczynek miał między godz. 5 a 6 rano. Spał w samochodzie technicznym, który towarzyszy mu od początku wyprawy. W trakcie nocnej jazdy wielokrotnie podkreślał, że jest wyczerpany, ale nie zamierza się poddawać i „jedzie dla Maksa”.
Czytaj więcej
Piotr „Łatwogang” Hancke, internetowy twórca, w czasie prowadzonej przez dziewięć dni transmisji na żywo w internecie, zebrał na rzecz Fundacji Can...
Influencer przyznał również, że nie spodziewał się aż tak ogromnego zainteresowania całą inicjatywą.
– Nie sądziłem, że wywoła to aż taki odzew, ale bardzo mnie to cieszy. Im większe wsparcie, tym lepiej. To pokazuje, jak bardzo potrafimy się jednoczyć i pomagać innym – powiedział.
Celem zbiórki jest sfinansowanie niezwykle kosztownej terapii genowej dla Maksa. Leczenie wyceniane jest na około 15 mln zł. Od października 2025 r. udało się zgromadzić ponad 3 mln zł, a do osiągnięcia pełnej kwoty brakowało około 12 mln zł.
To nie pierwszy wielki sukces Łatwoganga. Jego wcześniejsza akcja prowadzona dla fundacji Cancer Fighters zakończyła się rekordowym wynikiem — udało się zebrać ponad 251 mln zł, a transmisję internetową oglądało jednocześnie nawet ponad 1,5 mln osób.
Czytaj więcej
Zakończona 26 kwietnia transmisja charytatywna Łatwoganga zapisała się w historii światowego Internetu. Dzięki zebraniu ponad 251 mln zł, polska ak...
Dystrofia mięśniowa Duchenne’a to rzadka choroba genetyczna prowadząca do stopniowego zaniku mięśni. Choroba ma charakter postępujący i nieodwracalny. Jak wynika z opisu zbiórki, większość pacjentów około 12. r. życia traci możliwość samodzielnego poruszania się, a schorzenie obejmuje kolejne partie mięśni.
Organizatorzy zaznaczają, że nowoczesna terapia genowa dostępna w USA daje szansę na zatrzymanie rozwoju choroby. Problemem pozostaje jednak ogromny koszt leczenia — należy ono do najdroższych terapii na świecie.