Diego Maradona zmarł w środę w wyniku ataku serca, miał 60 lat.

Prokuratura z San Isidro w Buenos Aires wydała komunikat, w którym poinformowała, że nakaz przeszukania został podpisany przez sędziego.

Śledczy przekazali, że w sobotę trwały czynności związane ze sprawą, prokuratorzy rozmawiali m.in. z krewnymi zmarłego.

"Na podstawie zebranych dowodów uznano za konieczne wystąpienie o przeszukanie domu oraz gabinetu doktora Leopoldo Luque" - oświadczyła prokuratura, nie podając bliższych szczegółów.

Dokładnego zbadania okoliczności śmierci Diego Maradony domagał się prawnik zmarłego. W mediach społecznościowych Matias Moria napisał, że karetka jechała do domu Maradony przez ponad pół godziny, co, w jego ocenie, było "przestępczym idiotyzmem".

Jak podały argentyńskie media, w niedzielę przeszukano dom oraz gabinet lekarza Maradony w mieście Adrogué. Śledczy zabezpieczyli dokumentację medyczną piłkarza, a także telefon, dwa tablety i dwa notatniki lekarza.