Do zdarzenia doszło w chrześcijańskiej szkole w Winston-Salem w stanie Karolina Północna. 18-letni koszykarz Dejohn Blunt, podczas meczu osunął się na ziemię i stracił przytomność. Okazało się, że licealista doznał nagłego zatrzymania akcji serca.
Chłopakowi pomocy udzielili dwaj uczniowie, będący na wymianie – 17-letni Polak Szymon Koszyca oraz Australijczyk James Downie. Nastolatkowie niemal natychmiast przystąpili do resuscytacji oraz wezwali pomoc.
- Byłem przy nim, próbując utrzymać jego uwagę. Mówiłem do niego, a on się trząsł. Potem jego klatka piersiowa przestała się poruszać. Ani przez chwilę się nie bałem - mówił w rozmowie z TVN24 polski uczeń Szymon Koszyca.
Czytaj więcej
We wtorek na plaży niedaleko Barcelony 40-letni Polak uratował dwie nastolatki. Sam zaczął tonąć. W stanie krytycznym trafił do szpitala. Wczoraj z...
Bohaterski czyn ucznia z Polski. Uratował kolegę
"Z radością ogłaszamy, że DJ czuje się lepiej i odpoczywa. James i Szymon mieli dziś okazję się z nim spotkać i opowiedzieć historię lokalnej telewizji WFMY News 2" - poinformowała szkoła, w której doszło do zdarzenia.
O dzielnych nastolatkach zrobiło się głośno w lokalnych mediach – mówią o nich „bohaterowie”, opisują ich odwagę i opanowanie, a także chwalą za znajomość zasad udzielania pierwszej pomocy medycznej.
18-letni koszykarz Dejohn Blunt ma zostać przebadany – lekarze postarają się ustalić, co było przyczyną zatrzymania u niego akcji serca. Chłopak ma już jednak powoli dochodzić do siebie.
"Po długiej nocy na ostrym dyżurze, DJ radzi sobie dużo lepiej. Jesteśmy niezmiernie wdzięczni, że DJ wciąż jest z nami. Ogromne podziękowania dla Jamesa, Szymona, ratowników medycznych, lekarzy z oddziału ratunkowego" - czytamy w mediach społecznościowych.