Reklama

Nie ma porozumienia z rządem. Francuzi znów będą strajkować

W czwartek Francję czeka kolejny, ogólnokrajowy protest, po tym jak spotkanie między premier Elisabeth Borne a przedstawicielami związków zawodowych nie doprowadziło do wyjścia z impasu ws. reformy systemu emerytalnego w kraju.
Transparent wyrażający sprzeciw wobec reformy emerytalnej na Łuku Triumfalnym

Transparent wyrażający sprzeciw wobec reformy emerytalnej na Łuku Triumfalnym

Foto: AFP

arb

Prezydent Emmanuel Macron i rząd Borne forsują reformę systemu emerytalnego w ramach której wiek emerytalny ma być podniesiony z 62 do 64 lat. Przepchnięcie tej reformy przez parlament, przy zastosowaniu artykułu 49.3 konstytucji, który pozwala na ratyfikację ustawy bez głosowania, jeżeli większość posłów nie opowie się za obaleniem rządu, wywołała falę gwałtownych protestów w całej Francji.

Większość Francuzów opowiada się przeciw reformie i chciałoby dymisji Borne oraz upadku jej rządu.

Od stycznia w protestach przeciwko reformie biorą udział setki tysięcy osób. Wiele protestów miało gwałtowny przebieg i kończyło się starciami z francuską policją.

Czytaj więcej

Francuzi kontra Macron: Kolejny dzień protestów. Szef MSW: Chcą podpalić kraj

W środę doszło do spotkania premier Borne ze związkowcami - ale trwało ono tylko godzinę i nie uspokoiło sytuacji.

Reklama
Reklama

Związkowcy przekonują, że jedynym sposobem wyjścia z kryzysu jest wycofanie się przez rząd z reformy. Borne jednak wyklucza takie rozwiązanie.

Strajki nadal zakłócają funkcjonowanie francuskich rafinerii i elektrowni atomowych

- Po tym spotkaniu wzywam pracowników, mężczyzn i kobiety, do dołączenia do marszów w całej Francji - mówił Laurent Berger, stojący na czele największego we Francji związku zawodowego, CFDT.

Czwartek, 6 kwietnia, będzie 11 dniem ogólnokrajowego protestu od początku roku. Frekwencja w czasie protestów wskaże czy fala niezadowolenia opada czy też sprzeciw wobec reformy utrzymuje się nadal na wysokim poziomie.

W czasie poprzedniego dnia protestów, 28 marca, frekwencja w czasie demonstracji wyniosła, w całym kraju, 740 tysięcy. 23 marca protestowało 1,09 mln osób.

W czwartek w proteście ma wziąć udział ok. 20 proc. nauczycieli szkół podstawowych, a więc mniej niż 28 marca (wówczas protestowało ok. 30 proc. przedstawicieli tej grupy).

Reklama
Reklama

Strajki nadal zakłócają funkcjonowanie francuskich rafinerii i elektrowni atomowych. Od przyszłego tygodnia protest mają wznowić pracownicy służb oczyszczania miast.

Obecne protesty są najpoważniejszym wyzwaniem, z jakim mierzy się Macron od czasu protestów tzw. Żółtych kamizelek, czyli gwałtownego społecznego sprzeciwu przeciwko wysokim cenom benzyny.

Społeczeństwo
Kim naprawdę jest Banksy? Są nowe tropy ws. enigmatycznego artysty
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Społeczeństwo
Morze wyrzuciło na brzeg „ryby zagłady”. Znaleźli je turyści
Społeczeństwo
Szokujący performance. Artysta chciał nagłośnić problem zanieczyszczenia Tamizy
Społeczeństwo
Blackout w całym Iraku. „Krajowa sieć energetyczna wyłączona”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama