Reklama

Tatarzy znowu przegrali z carem. Prześladowanie „niepoprawnej” organizacji trwało od lat

Sąd zlikwidował najstarszą i jedyną niezależną od władz organizację społeczną zrzeszającą Tatarów w Kazaniu. Bo nazywali Iwana Groźnego najeźdźcą.
Meczet Mardżaniego, wzniesiony w latach 1768–1771 w Kazaniu w stylu łączącym barok i sztukę tatarską

Meczet Mardżaniego, wzniesiony w latach 1768–1771 w Kazaniu w stylu łączącym barok i sztukę tatarską

Foto: stock.adobe.com

Władze w Moskwie często lubią wspominać o tym, że w Federacji Rosyjskiej mieszkają przedstawiciele ponad stu narodowości. Od lat utrzymują, że Rosja szanuje prawa wszystkich mniejszości, ich kulturę, religię i tradycję. To, jak jest naprawdę, dobrze obrazuje wyrok Sądu Najwyższego w Tatarstanie, który w piątek zlikwidował Wszechtatarskie Centrum Społeczne (WTOC).

To najstarsza i zarazem najbardziej znana organizacja społeczno-polityczna, która po upadku Związku Radzieckiego opowiadała się za niepodległością republiki Tatarów. Po tym jak pomysł ten został storpedowany staraniami ówczesnego prezydenta Rosji Borysa Jelcyna, organizacja skupiła się na popularyzacji tatarskiej kultury i języka, opowiadała się też za zwiększeniem autonomii od Rosji. Wśród założycieli organizacji była m.in. lokalna pisarka Fauzia Bajramowa, która w 2014 roku została skazana na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu za poparcie Tatarów na okupowanym Krymie. Tym razem, przynajmniej oficjalnie, poszło o Iwana Groźnego.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama