Propozycja referendum miała na celu zalegalizowanie uprawy marihuany na własny użytek i złagodzenie kar za inne przestępstwa związane z konopiami indyjskimi. Przestępcy nie trafialiby do więzienia za sprzedaż niewielkiej ilości marihuany.
Giuliano Amato, prezes Trybunału Konstytucyjnego, powiedział, że referendum miało objąć inne środki odurzające uznawane za twarde narkotyki, które nie mogą zostać zalegalizowane.
- To wystarczy, byśmy naruszyli wiele międzynarodowych zobowiązań - powiedział Amato, były premier, na konferencji prasowej.
Czytaj więcej
Lada moment tajlandzka izba leków ma dać zielone światło, a natychmiast po niej minister zdrowia Anutin Charnvirakul wyda ostateczną decyzję legali...
Parlamentarzysta Riccardo Magi, jeden z głównych zwolenników referendum, powiedział agencji Reutera, że decyzja sądu była "potwornym ciosem dla demokracji", po tym jak setki tysięcy ludzi podpisało się pod wnioskiem w tej sprawie.
- Przeprowadzenie referendum we Włoszech jest prawie niemożliwe - powiedział.
We wtorek Trybunał odrzucił wniosek o referendum w sprawie prawa do śmierci, stwierdzając, że propozycja nie gwarantuje minimalnych standardów konstytucyjnych regulujących ochronę życia ludzkiego.
Kampanie rozpoczęte w sprawie referendów dotyczących prawa do śmierci i marihuany zebrały łącznie ponad 1,8 mln podpisów.
Zaakceptowano jednak pięć innych, mniej głośnych propozycji referendalnych, dotyczących w dużej mierze aspektów wymiaru sprawiedliwości. Zostaną one poddane pod powszechne głosowanie wiosną przyszłego roku.