Reklama

Francja: Gdy "Spiderman z Mali" ratował dziecko, ojciec łapał Pokemony

Ojciec dziecka, uratowanego w sobotę w Paryżu przez Mamoudou Gassamę, 22-letniego "Spidermana z Mali", zwlekał z powrotem do domu, ponieważ zajmował się graniem w "Pokemon Go" na swoim telefonie - ujawniają francuscy prokuratorzy.

Aktualizacja: 29.05.2018 12:35 Publikacja: 29.05.2018 12:28

Mamoudou Gassama mieszka nielegalnie we Francji i pracuje w branży budowlanej od września ubiegłego

Mamoudou Gassama mieszka nielegalnie we Francji i pracuje w branży budowlanej od września ubiegłego roku, po niebezpiecznej podróży z ojczyzny przez Libię i Włochy

Foto: AFP

qm

Do zdarzenia w 18. dzielnicy Paryża doszło w sobotę wieczorem. Przechodnie zauważyli, że z balkonu jednego z bloków wisi kilkuletnie dziecko. Na miejsce wezwano straż pożarną.

Zanim ratownicy przyjechali na miejsce, osobiście postanowił interweniować 22-letni Mamoudou Gassama. Malijczyk błyskawicznie wspiął się na czwarte piętro budynku i wciągnął kilkuletniego chłopca na balkon.

Z 22-latkiem w Pałacu Elizejskim spotkał się w poniedziałek prezydent Francji Emmanuel Macron. Wręczył Malijczykowi medal za odwagę. Zapowiedział również, że zostanie mu przyznane francuskie obywatelstwo.

Tymczasem ojcu czterolatka grożą nawet dwa lata więzienia, za domniemane zaniedbanie opieki na dzieckiem.

Prokurator Francois Molins powiedział w rozmowie z BFM-TV, że mężczyzna zostawił swojego syna samego w domu i poszedł na zakupy. Nie załatwił ich jednak szybko, a zwlekał z powrotem, grając na swoim smartfonie w "Pokemon Go".

Reklama
Reklama

Za domniemane zaniedbanie opieki ojciec dziecka ma odpowiadać przed sądem we wrześniu.

Społeczeństwo
Iran – rewolta inna niż zwykle
Społeczeństwo
Znowu szok w Minneapolis. Jak daleko mogą się posunąć służby imigracyjne Trumpa
Społeczeństwo
Afera o oficjalne zdjęcia małżonki Beniamina Netanjahu. „Coś jest na nich nie tak”
Społeczeństwo
W Iranie rośnie liczba zabitych, władze ostrzegają USA, ale szukają dróg ucieczki
Społeczeństwo
„WSJ”: Agenci imigracyjni oddali strzały w kierunku cywilnych pojazdów w co najmniej 13 przypadkach
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama