Biełsat podaje - cytując opozycyjny kanał "Biełaruś Gołownogo Mozg" - że imigranci w mediach społecznościowych publikują informacje, z których wynika, że ci, którzy przebywają w Grodnie, mają zebrać się na stacji benzynowej w odległości 15 km od granicy z Polską. Niewykluczone, że tam dołączy do nich grupa imigrantów z Mińska.

Biełsat powołuje się też na swoich informatorów, którzy donoszą o licznych imigrantach zamawiających taksówki w Grodnie i Mińsku.

Imigranci z Grodna mają przekazywać sobie informacje o zbiórce w punkcie znajdującym się 15 km od granicy z Polską

Informator Biełsatu z Odelska, wsi znajdującej się przy granicy z Polską, informuje o imigrantach, których zwożą w te okolice białoruscy pogranicznicy. Imigranci mają trafiać do dawnych koszar znajdujących się w Odelsku.

Od rana 8 listopada polskie władze alarmowały, że rozpoczyna się największa jak dotąd próba sforsowania siłą polskiej granicy, w związku ze zmierzaniem w stronę granicy tysięcy imigrantów. Grupy imigrantów miały być sformowane przez białoruskie władze, choć z pojawiających się później doniesień wynikało, że marsz na granicę był oddolną inicjatywą imigrantów. W poniedziałek popołudniu doszło do siłowych prób przekroczenia polskiej granicy, udaremnionych jednak przez polskie siły bezpieczeństwa.

Według informacji Radia Białystok z wieczora, 9 listopada, dwie kilkudziesięcioosobowe grupy imigrantów siłowo sforsowały granicę Polski.

Czytaj więcej

Litwa zaostrza stan wyjątkowy przy granicy z Białorusią

W związku z sytuacją w rejonie przygranicznym stan wyjątkowy na swojej granicy z Białorusią wprowadziła, 9 listopada, Litwa.

Na granicy Polski z Białorusią od 3 września obowiązuje stan wyjątkowy w związku ze zwiększoną presją migracyjną na granicę Polski na tym jej fragmencie. Presja ma być efektem wojny hybrydowej prowadzonej przez władze Białorusi, które sprowadzają na terytorium swojego kraju imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki, a następnie ułatwiają im przedostanie się na granicę z Polską, a także granice z Litwą i Łotwą. Działania te są odpowiedzią reżimu w Mińsku na sankcje nałożone na Białoruś przez UE.

W związku z sytuacją na granicy rząd podjął decyzję o budowie wysokiej na 5,5 metra zapory na granicy. Zapora ma powstać do połowy 2022 roku.