BBC podkreśla, że w rejonie granicy Polski z Białorusią znajduje się obecnie ok. 12 tysięcy polskich żołnierzy. "Polska oskarża Białoruś o kierowanie imigrantów na granicę, określając to mianem wrogiej aktywności" - czytamy w relacji brytyjskiego nadawcy.
BBC podaje następnie, że w ostatnich miesiącach rośnie presja imigracyjna na Polskę, Litwę i Łotwę, których granice próbują przekroczyć nielegalnie imigranci z terytorium Białorusi. "Wielu z nich przybyło z Bliskiego Wschodu i Azji" - czytamy.
"Unia Europejska oskarża białoruskiego autokratycznego prezydenta, Aleksandra Łukaszenkę, o wykorzystanie napływu imigrantów jako odwetu za nałożone na Białoruś sankcje" - podaje BBC.
Brytyjski nadawca zaznacza, że Polska była krytykowana za stosowanie tzw. push backów wobec imigrantów i uchodźców na granicy. Dodaje, że w związku z napływem imigrantów na granicę strona polska umieściła na granicy zasieki z drutu kolczastego.
Czytaj więcej
Po regularnej bitwie polskich służb z tzw. „migrantami” przejście w Kuźnicy zamknięte od jutra od 7 rano.
"Warunki dla imigrantów na granicy są niesprzyjające do tego stopnia, że mogą zagrażać ich życiu. Są obawy o bezpieczeństwo imigrantów znajdujących się w regionie w czasie zimy, gdy temperatury spadają poniżej zera" - pisze BBC. Brytyjski nadawca opisuje, że wydalani z Polski imigranci są zatrzymywani po drugiej stronie przez białoruskie służby i znajdują się w potrzasku, "marznąc w polskich lasach" (tak w oryginale - red.). "Kilka osób zmarło w wyniku hipotermii" - podaje BBC.
BBC cytuje następnie Barwę Nusreddina Ahmeda, brata irackiego imigranta, który jest na granicy z żoną i trójką dzieci. Twierdzi on, że poniedziałkowy marsz na granicę został zorganizowany przez samych imigrantów, którzy zwoływali się na mediach społecznościowych. Dodaje jednak, że Białoruś wymusza na imigrantach udanie się na granice. - Ludzie wiedzą, że są wykorzystywani, ale nie mają żadnych perspektyw - twierdzi.
Brytyjski nadawca opisuje, że wydalani z Polski imigranci są zatrzymywani po drugiej stronie przez białoruskie służby i znajdują się w potrzasku
Ahmed mówi też, że pozbawieni żywności i wody imigranci na granicy cierpią.
Tymczasem białoruski Komitet Granicy Państwowej - jak podaje BBC - wydał komunikat, w którym podaje, że na granicy polskiej zgromadziło się 2 tysiące "uchodźców", którzy zmierzają do UE, gdzie "chcą zostać objęci ochroną".