Policja z Kosowa poinformowała, że policjanci spotkali się z oporem w Mitrovicy, w czasie prowadzenia akcji, której celem było przejęcie towarów pochodzących z przemytu.

W Mitrovicy demonstranci obrzucili policjantów granatami i granatami hukowymi. Sześciu policjantów zostało rannych.

Serbska telewizja państwowa, relacjonująca te wydarzenia,  pokazała ludzi uciekających przed gazem łzawiącym i płonący samochód.

Do podobnych starć doszło w mieście Zvečan.

Portal Kosovo Online podał - cytując Zlatana Eleka, dyrektora szpitala w Mitrovicy - że jedna osoba została ciężko ranna.

Czytaj więcej

Protest na granicy Kosowa z Serbią
Granica Serbii z Kosowem zablokowana. Spór o tablice rejestracyjne

Elek podaje, że osoba ta doznała obrażeń w wyniku postrzału. - Jest na oddziale intensywnej terapii, w stanie ciężkim - relacjonuje.

Prezydent Serbii, Aleksandar Vucic opuścił Belgrad i udał się do miasta Raska, by popołudniu spotkać się z przedstawicielami kosowskich Serbów.

Premier Serbii, Ana Brnabić, wezwała NATO, by 3 tysięcy żołnierzy sił pokojowych, stacjonujących w Kosowie, wkroczyło do działania i zapobiegło dalszym aktom przemocy.

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

Z kolei premier Kosowa, Albin Kurti zapowiedział, że jego kraj nie będzie tolerować "przestępczości i grup przestępców". - Będziemy walczyć i zatrzymanym przemyt - stwierdził. 

W Kosowie, które oderwało się od Serbii w 2008 roku (Serbia nie uznała tej secesji) zamieszkuje ok. 50 tys. Serbów, którzy nie uznają władz w Prisztinie.