Posąg stanął w stolicy jednego z dawnych niewolniczych stanów USA w 1890 roku. Został umieszczony w prestiżowej lokalizacji - przy Monument Avenue, jako hołd dla jednego z głównych dowódców wojsk Konfederacji w wojnie secesyjnej, która toczyła się w latach 1861-1865.

Posąg Roberta E. Lee był jednym z największych, wciąż stojących w Stanach Zjednoczonych. Pomniki ku czci liderów strony Konfederacji stały się celem protestów przeciwko rasizmowi i symbolem walki z niewolniczą i rasistowską przeszłością USA . Obrońcy posągów kontrargumentuja, że są one hołdem dla odwagi tych, którzy walczyli w obronie Południa.

To nie pierwszy pomnik generała Lee, usunięty z przestrzeni publicznej. Już latem ubiegłego roku zdemontowano jego pomnik w innym mieście stanu Wirginia, Charlottesville.

Czytaj więcej

Pomnik generała Lee usunięty z Charlottesville

Proces demontażu posągu zarejestrował gubernator Wirginii, Ralph Northam.

Pomnik został przewieziony do państwowego magazynu i pozostanie tam, dopóki nie zostanie podjęta decyzja co do jego dalszych losów.

Northam, demokratyczny gubernator stanu,  ogłosił plany usunięcia pomnika w czerwcu 2020 roku, 10 dni po tym, jak z rąk białych policjantów zginął George Floyd. Śmierć czarnoskórego mężczyzny wywołała protesty przeciwko brutalności policji na całym świecie i doprowadziła do powstania ruchu "Black Lives Matter".

Według Southern Poverty Law Center,  amerykańskiej prawniczej organizacji non-profit, specjalizującej się w sporach dotyczących praw obywatelskich i interesu publicznego, w ciągu ostatnich 6 lat z przestrzeni publicznej usunięto około 300 symboli Konfederacji i białej supremacji. 2000 jeszcze stoi.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Ogłoszenie wyników konkursu już dziś, oglądaj relację z Gali wręczenia nagród na rp.pl

Dowiedz się więcej