Nowe zasady austriackich władz są wymierzone w Turków. Jak informuje portal o2.pl, choć z egzaminów na prawo jazdy znika język turecki, pozostają inne języki oprócz niemieckiego. Kandydaci na kierowców będą mogli podejść do testu teoretycznego również w językach angielskim, chorwackim oraz słoweńskim.

Oficjalnym powodem decyzji jest chęć ograniczenia kosztów egzaminów. Zdaniem ministra transportu, możliwość zdawania na prawo jazdy w obcym języku jest za dużym obciążeniem dla budżetu resortu - informuje BBC.  - Każdy dodatkowy język kosztuje państwo pięciocyfrową sumę, która nie jest uzasadniona - podkreślił Norbert Hofer. 

Czytaj także: Kanclerz Austrii walczy z hidżabami

Minister transportu przyznał jednak, że nie chodzi tu jedynie o pieniądze. - Ma być to także zachęta do nauki języka niemieckiego - zaznaczył Hofer.

Turecki jest drugim językiem pod względem popularności w czasie testów dla przyszłych kierowców.

Austriacki minister należy do skrajnie prawicowej Partii Wolności. Ugrupowanie założył zmarły w 2008 roku Jorg Haider, który sprzeciwiał się imigrantom oraz przynależności Austrii do Unii Europejskiej.