Reklama

Francuski biznesmen: Zapłacę wszystkie grzywny za "burqa ban"

Rachid Nekkaz, biznesmen i działacz francusko-algierski, zapowiedział, że dotrzyma obietnicy, którą złożył na początku tego roku, o zapłaceniu za grzywny orzekane w Danii z powodu naruszania nowej ustawy dotyczącej zakazu zasłaniania twarzy.

Aktualizacja: 07.08.2018 15:55 Publikacja: 07.08.2018 15:45

Francuski biznesmen: Zapłacę wszystkie grzywny za "burqa ban"

Foto: AFP

qm

Ustawa, nazywana popularnie "burqa ban", czyli zakazem noszenia burek, weszła w życie w zeszłym tygodniu.

Nekkaz w rozmowie z gazetą "Berlingske" zapowiedział, że zapłaci za wszystkie grzywny, po tym, jak 29-letnia kobieta z Horsholm została pierwszą osobą, ukaraną zgodnie z przepisami nowego prawa.

- Oczywiście, zapłacę wszystkie grzywny, które zostaną wydane na ulicach Danii po 1 sierpnia - powiedział milioner. Dodał, że wybiera się w tej sprawie do stolicy kraju.

- Będę w Kopenhadze 11 września, aby zapłacić wszystkie grzywny, a następnie będę to robił co miesiąc, ponieważ mimo tego, że jestem przeciwny nikabom, zawsze będę bronił wolności na całym świecie. Wolności do noszenia nikabu, jak i wolności do nienoszenia nikabu - stwierdził.

Pierwsze przestępstwo podlega karze grzywy w wysokości tysiąca koron. Recydywa może zostać ukarana kwotą nawet dziesięciokrotnie większą.

Reklama
Reklama

Urodzony we Francji 46-latek z algierskimi korzeniami szacuje, że zapłacił już grzywny w wysokości setek tysięcy euro, za kobiety w takich krajach jak Belgia, Szwajcaria, Holandia, Niemcy i rodzinna Francja.

- Zapłaciłem 1538 mandatów - mówił w marcu. - Nie ma limitu, do którego będę płacił. Wolność nie zna granic - dodał.

Społeczeństwo
Korea Płd.: W XXI wieku „zniknęło” niemal 58 proc. uczniów I klas szkół podstawowych
Społeczeństwo
Iran – rewolta inna niż zwykle
Społeczeństwo
Znowu szok w Minneapolis. Jak daleko mogą się posunąć służby imigracyjne Trumpa
Społeczeństwo
Afera o oficjalne zdjęcia małżonki Beniamina Netanjahu. „Coś jest na nich nie tak”
Społeczeństwo
W Iranie rośnie liczba zabitych, władze ostrzegają USA, ale szukają dróg ucieczki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama