Badanie opublikowane zostało w gazecie „The Journals of Gerontology”. Naukowcy chcieli sprawdzić, czy istnieje związek między wspólnym piciem alkoholu, a szczęściem w małżeństwie, szczególnie wśród starszych par.

Czytaj także: Naukowcy: Jeden drink dziennie to o jeden za dużo

 

Wyniki badań wykazały, że pary, które piją razem alkohol, rzadziej deklarują, że wraz z czasem, poziom szczęścia w ich małżeństwie spada.

Odkryto także, że jeśli tylko jedno z małżonków pije, szczęścia w związku jest mniej.

Kluczową częścią „szczęśliwego picia razem”, jest to, ile i o której godzinie się pije. Naukowcy podkreślają również znaczenie tego, dlaczego, gdzie i kiedy spożywa się alkohol.

Odkrycia te są szczególnie istotne, biorąc pod uwagę większe spożycie alkoholu wśród młodego pokolenia.

Naukowcy przebadali 4 864 osób różnych płci, którzy byli małżeństwem od około 33 lat.

- Badanie pokazuje, że nie chodzi o to, ile piją, chodzi o to, czy piją w ogóle - powiedziała w rozmowie z Reuterem Dr Kira Birditt. - Nie sugerujemy, że ludzie powinni pić więcej lub zmienić sposób, w jaki piją - dodała. Birditt podkreśliła, że małżonkowie mają na siebie nawzajem silny wpływ. Jeśli jeden z małżonków przestaje pić, od drugiego zwykle oczekuje się, aby także przestał.

Wśród badanych nie znalazły się osoby, które spożywają bardzo duże ilości alkoholu. Jak zaznaczył dr Fred Blow, z University of Michigan, takie osoby są zupełnie innymi przypadkami. - Problem z piciem to zupełnie coś innego. Ludzie, którzy dużo piją mają destrukcyjne związki. To ważna kwestia, na którą należy zwracać uwagę - powiedział. - Niezależnie od tego badania, pij odpowiedzialnie - podkreślił.