Zgodnie z rozporządzeniem prezesa NFZ, od kwietnia 2026 r. Fundusz ma płacić 60 proc. za gastroskopię i kolonoskopię oraz 50 proc. za rezonans magnetyczny i tomografię komputerową wykonane ponad limit określony w kontrakcie. Pacjenci alarmują o przesuwaniu terminów wizyt. Dyrektorzy szpitali potwierdzają, że są zmuszeni ograniczyć liczbę badań.
Przesuwane terminy badań. Szpitale potwierdzają
Jak ustaliła Wirtualna Polska, od kwietnia pacjenci w całym kraju otrzymują informacje o przesunięciach z dnia na dzień wyznaczonych terminów badań.
"Czy komuś anulowano badanie rezonansu w puławskim szpitalu? Moje było umówione na 3 kwietnia" – napisała jedna z pacjentek szpitala w Puławach na miejskim forum w mediach społecznościowych. W jej przypadku termin przesunięto na 20 maja. Na zmianę terminów skarżyły się również inne osoby.
Dyrektor szpitala potwierdził w rozmowie z portalem, że badania faktycznie są przekładane. To konsekwencja zmniejszenia finansowania przez NFZ ponadlimitowych badań diagnostycznych, takich jak rezonans magnetyczny.
– Do tej pory po zakończeniu każdego kwartału fundusz płacił nam pieniądze za rzeczywistą liczbę wykonanych badań, niezależnie od wskazanego limitu – tłumaczy portalowi Marek Paździor, dyrektor szpitala w Puławach.
Od kwietnia 2026 r. NFZ za badania wykonane ponad limit będzie płacił mniej i dopiero w przyszłym roku.
Czytaj więcej
Krytyczne podejście do systemu ochrony zdrowia widać jednak nie tylko w Polsce, ale w całym regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Najwyższe poziomy...
Dane mówią jasno. Mniejsze finansowanie oznacza mniej badań
Jak wylicza dyrektor szpitala w Puławach, chociaż miesięczny budżet na funkcjonowanie pracowni rezonansu magnetycznego wynosi 62 tys. zł, to tylko do połowy marca ze względu na dużą liczbę pacjentów koszty wyniosły 1,1 mln zł. Dotąd wykonywano nawet 800-900 badań miesięcznie, aktualnie może ich być około 100.
– Gdybym nadal robił taką samą liczbę badań nielimitowanych, zadłużałbym szpital. W samej pracowni rezonansu byłoby to około pół miliona zł miesięcznie. Mnożąc to przez 12 miesięcy wychodzi 6 milionów zadłużenia tylko w tym jednym obszarze – wyjaśnia Marek Paździor w rozmowie z Wirtualną Polską.
Stąd konieczność przesunięcia terminów badań, co jest równoznaczne z wydłużeniem kolejek. Przed problemem ograniczenia liczby badań stoją też inne szpitale.
– Jeszcze przez kwiecień, maj, prawdopodobnie czerwiec nie będę wprowadzał żadnych ograniczeń w liczbie badań, ale na drugie półrocze już tak – przyznaje w rozmowie z portalem Piotr Matej, dyrektor WSS w Lublinie.
Dlaczego NFZ ogranicza finansowanie badań?
Powodem ograniczenia finansowania części badań ponadlimitowych przez NFZ jest luka w budżecie szacowana na około 18-23 mld zł. Fundusz liczy na to, że wprowadzone zmiany przyniosą 625 mln zł oszczędności.
– Ja wiem, że brakuje pieniędzy na wszystko, ale czy akurat diagnostyka to jest coś, na czym powinniśmy oszczędzać? Możemy wydłużyć czas oczekiwania na zabiegi planowe, oczywiście na takie, które mogą poczekać. Ale diagnostyka jest najważniejsza, żeby wiedzieć, czy ten pacjent może czekać, czy nie może, czy ta operacja jest pilna, czy nie – ocenia dyrektor szpitala w Puławach Marek Paździor.
Czytaj więcej
Niemal połowa pracujących trzydziestolatków zmaga się z podwyższonym cholesterolem, a co czwarty – z nadciśnieniem. Pokolenie, które dorastało w ci...