"Austriacy często skarżą się, że ich kraj jest mylony z Australią. Teraz zaobserwowanie kangura może jeszcze bardziej skomplikować sprawę" - żartuje BBC, informując o dostrzeżonym na wolności zwierzęciu.

Pochodzące z Australii zwierzę, zostało zauważone przez mieszkańców Austrii w lesie i na łące, w pobliżu miasteczka Kirchschlag na północy kraju. Policja potwierdziła te doniesienia, ale tajemniczy torbacz pozostaje na wolności.

- To brzmi niewiarygodnie, ale to prawda - powiedział miejscowy funkcjonariusz agencji AFP, ale odmówił podania nazwiska. - Skontaktowaliśmy się z wszystkimi hodowcami kangurów i ogrodami zoologicznymi w okolicy, ale nikt nie stwierdził braku kangura. Mamy nadzieję, że właściciel w końcu się zgłosi - dodał.

Lokalne media podały, że władze traktują zwierzę - które wymaga zezwolenia na posiadanie jako zwierzątko domowe - w taki sam sposób jak "bezpańskiego psa".

Policja nie potwierdziła, jaki typ kangura został zauważony, ale regionalny zoolog spekulował, że jest to rodzaj kangura drzewnego. - To może być kangur Bennetta (inaczej kangur rdzawoszyi - red.), który potrafi dobrze znosić chłodne temperatury - powiedziała Daniela Artmann ze Schmiding Zoo w Krenglbach. Długość ciała przedstawiciela takiego gatunku dochodzi do 90 cm.

Chociaż kangur jest małą sensacją, wcale nie jest pierwszym takim przypadkiem w Austrii. W 2015 roku lokalne media donosiły o innym torbaczu, który do Austrii uciekł z sąsiednich Niemiec.