Reklama
Rozwiń
Reklama

Srebrne Usta Kwaśniewskiego

Słowa byłego prezydenta okazały się śmieszniejsze niż wypowiedzi Pawlaka i Borowskiego. Za autora najbarwniejszej wypowiedzi politycznej zeszłego roku słuchacze uznali byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, który lekko niedysponowany apelował przed wyborami do braci Kaczyńskich, Ludwika Dorna i Saby, by „nie szli tą drogą”.

Publikacja: 27.02.2008 02:21

Srebrne Usta Kwaśniewskiego

Foto: Rzeczpospolita

Kwaśniewski, który nie pojawił się na uroczystości, w rozmowie z „Rz” do wyróżnienia odnosił się sceptycznie: – Miło, że na żarty odpowiada się żartami. Nie przywiązuję jednak do tego zbytniej wagi.

Występujący w jego imieniu Piotr Gadzinowski, były poseł SLD i zastępca redaktora naczelnego „Nie”, tłumaczył: – Odbiorę tę nagrodę, bo kocham Aleksandra Kwaśniewskiego jako Mojżesza, który przeprowadził lewicę przez Morze Czerwone – tłumaczył Gadzinowski, który wygrał zeszłoroczną edycję konkursu, gdy charakterystycznym nosowym głosem opowiadał w Sejmie o Hongkongu.

Na drugim miejscu znalazł się wicepremier Waldemar Pawlak, który ma już na koncie zwycięstwo w konkursie z 1995 roku, gdy stwierdził: „Kura najpierw jajko zniesie, a dopiero potem gdacze. Nasi polityczni przeciwnicy gdaczą, nawet kiedy nie potrafią jajka znieść”. Tym razem tłumaczył Jackowi Kurskiemu z PiS, jak głosuje się w Sejmie. O tę decyzję ma pretensje były wicepremier Roman Giertych, również nominowany do nagrody: – To ja wytknąłem Kurskiemu kłamstwo, a Pawlak w aurze tego wydarzenia zdobył laury. Mnie tymczasem nominowano za „ciamciaramcię”, która nie miała żadnych szans – żali się „Rz”.

Na podium – już po raz trzeci – zmieścił się Marek Borowski z LiD, który zwracał się do Aleksandra Kwaśniewskiego per „mordo ty nasza” i ostrzegał przed kolejnymi wizytami u naszych wschodnich sąsiadów. – Politycy to są takie misie, które albo denerwują, albo rozbawiają. Z dwojga złego wolę być w tej drugiej grupie – tłumaczy zadowolony były marszałek.

Na pomysł plebiscytu wpadła w 1992 roku dziennikarka Trójki Beata Michniewicz: – Politycy sejmowi na początku lat 90. byli niezwykle barwni, przez co większość Polaków zainteresowała się polityką.

Reklama
Reklama

– Nagradzamy zdania i myśli, które wyrywają się politykom i nie ma w nich ingerencji specjalistów od PR i sztabów wyborczych – tłumaczy dyrektor Trójki Krzysztof Skowroński. – Politycy często chcieliby jak najszybciej o tych wypowiedziach zapomnieć. Na pewno do tej kategorii zalicza się występ Aleksandra Kwaśniewskiego.

Pierwszym i najczęstszym – bo aż trzykrotnym – laureatem Srebrnych Ust jest były prezydent Lech Wałęsa, któremu postanowiono przyznać nagrodę za całokształt twórczości. Wcześniej wygrywał niezapomnianymi: „zdrowie wasze w gardło nasze” czy „nie chcem być prezydentem, ale muszem”.

Prof. Irena Kamińska-Szmaj, językoznawca z Uniwersytetu Wrocławskiego, uważa, że nagroda to znak szerszego zjawiska: – Politycy używają krótkich, emocjonalnych, czasem brutalnych sformułowań, by przebić się do mediów. Często nie są oryginalni, ale czerpią z języka potocznego, co w zderzeniu z oficjalnością polityki daje nowy efekt.

Saba, konopie i ciamciaramcia

I miejsce

Aleksander Kwaśniewski podczas konwencji wyborczej Lewicy i Demokratów w Szczecinie: My wiemy, jak było. Nie idźcie tą drogą! Jarosławie Kaczyński, Lechu Kaczyński, Ludwiku Dorn i Sabo – nie idźcie tą drogą!

Reklama
Reklama

II miejsce

Waldemar Pawlak podczas debaty sejmowej, gdy poseł PiS Jacek Kurski tłumaczył się, jak głosował: Może na ten koniec kadencji panu posłowi Kurskiemu podpowiem jako starszy kolega, że aby być „za”, trzeba nacisnąć ten zielony guzik z krzyżykiem.

III miejsce

Marek Borowski podczas konwencji przedwyborczej LiD, nawiązując do spotu PiS i „niedyspozycji” Aleksandra Kwaśniewskiego: Olek, mordo ty nasza! Jesteśmy z tobą, ty jesteś z nami, idziemy do sukcesu. Mam tylko jedną prośbę: do 21 żadnych wizyt na Ukrainie i w Rosji, bo ich gościnność jest nie do wytrzymania.

Pozostali nominowani

Ludwik Dorn podczas konwencji wyborczej Prawa i Sprawiedliwości: Kto nie jest przeciw nam – ten jest z nami. Nawet ci, którzy są przeciw nam, są z nami, tylko jeszcze o tym nie wiedzą. Ale my im to uświadomimy.

Reklama
Reklama

Zyta Gilowska o problemach rolników: Tak zwana świńska górka w cyklu świńskim nie pojawia się w ciągu kilku dni. Nic o tym nie wiem, żeby świnia jako ssak była dwa dni w ciąży.

Roman Giertych o PO: Po co nam Platforma Obywatelska, skoro niczym nie różni się od PiS? A w opozycji jest tak miałka, lurowata – kompletna ciamciaramcia.

Jarosław Kaczyński o polityce antynarkotykowej: Co do konopi, to na pewno trzeba walczyć z marihuaną. Ale czy marihuana jest z konopi? Chyba nie. Ja nic na ten temat nie wiem.

Michał Kamiński o zachowaniu ministra Radosława Sikorskiego wobec prezydenta: Jeżeli to jest kultura polityczna, jeśli to jest w ogóle kultura jakakolwiek, to ja jestem małą dziewczynką.

Radosław Sikorski, gdy odchodził z MON: Chciałbym, żegnając się z resortem, powiedzieć, że kocham ten resort, kocham Wojsko Polskie.

Reklama
Reklama

Bogdan Zdrojewski podczas debaty nad wyborem Stefana Niesiołowskiego na wicemarszałka Sejmu: Znam osobiście Stefana Niesiołowskiego i to jest gołąbek, chodząca dobroć. Jak się urodził, to kilka miesięcy później II wojna światowa się zakończyła.

Więcej informacji o nagrodzie

www.polskieradio.pl/trojka/srebrneusta

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Społeczeństwo
Sondaż: Nie chcemy już zmieniać czasu dwa razy do roku
Społeczeństwo
Nawet minus 20 stopni Celsjusza. Przed nami zimowy początek tygodnia
Społeczeństwo
Stolica wandali. Małe szanse, że sprawcy zapłacą za zniszczenia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama