Do dewastacji doszło najprawdopodobniej 11 listopada, kiedy obchodzone było Święto Niepodległości. Jedna z osób, która uczęszcza do kościoła powiedziała w rozmowie z Global News, że „jest zszokowana”. - To wielkie rozczarowanie, ponieważ jest to także nasza setna rocznica odzyskania niepodległości - dodała. 

 

 

 

 

Serwis Global News podkreśla, że w zorganizowanym w Warszawie marszu szły „grupy nacjonalistyczne i grupy skrajnie prawicowe wraz z głównymi politykami polskimi” i zastanawia się, czy nie było to powodem zniszczenia kościoła. 

- Wiele osób na świecie nazywa Polaków faszystami, a my nie jesteśmy faszystami. Polacy oddawali życie walcząc z faszystami. My, żyjący w Kanadzie, sami jesteśmy uchodźcami, którzy uciekli z komunistycznego kraju - powiedział anonimy rozmówca Global News. - Jak można nazywać Polaków nazistami? To szaleństwo - powiedział inny i podkreślił, że „to, co zostało napisane na murach kościoła, to wyraz nienawiści do Polaków”. 

Rzecznik prasowy Departamentu Policji w Vancouver powiedział, że nie zdawano sobie sprawy, że taki incydent miał miejsce.