[b]RZ: Czy dzisiejszy noworodek będzie żył dłużej niż dzisiejszy pięćdziesięciolatek?[/b]
[b]
Krzysztof Kuszewski:[/b] Oczywiście. W ciągu ostatnich dziesięciu lat przewidywana długość życia mężczyzny wydłużyła się o pięć lat. To ogromny skok. Załamanie mieliśmy w 1990 roku, w czasie transformacji – to pokazuje, jak bardzo zdrowie zależy od czynników społecznych.
[b]Co ten skok oznacza dla państwa? [/b]
Bardzo dużo. W Polsce nie rodzi się wystarczająco dużo dzieci. Na opiekę nad emerytami za 15 – 20 lat nie będzie miał kto zapracować. Konieczna jest reforma emerytur.
Był też projekt stworzenia dodatkowych ubezpieczeń pielęgnacyjnych – na opiekę nad ludźmi niesamodzielnymi ze względu na starość.
Projekt ustawy przygotowywano dla ministra Zbigniewa Religi. Teraz słuch o nim zaginął. Moim zdaniem to krótkowzroczność.
[b]A co dłuższe życie oznacza dla służby zdrowia? [/b]
Wraz z dłuższym życiem więcej będzie nowotworów. I to pewnie wśród kobiet, które coraz więcej palą i coraz częściej chorują na raka płuc. Poza tym coraz później rodzą dzieci i krócej karmią piersią, a to zwiększa ryzyko nowotworów kobiecych. Mamy coraz lepsze metody walki z rakiem. To też ogromna zmiana. Jeśli sprawdza się, z jakich powodów ludzie przechodzą na renty, to jedną z przyczyn są właśnie nowotwory. To nowe zjawisko. Kiedyś ludzie z ich powodu umierali. Dzisiaj traktuje się je jako przewlekłą, długotrwałą chorobę, z którą można żyć.
[b]Ale jej leczenie kosztuje. Czy trzeba będzie podnieść składkę na zdrowie?[/b]
Trzeba nią w końcu obciążyć rolników! Przecież to nie jest normalne, że koszty leczenia ponosi tylko jedna grupa ludzi uzyskujących dochody.
[i]—rozmawiała Sylwia Szparkowska[/i]