Reklama
Rozwiń
Reklama

Czesi chcą eutanazji i kary śmierci

Legalizację eutanazji i powrót kary śmierci popiera ponad dwie trzecie Czechów – wynika z ostatniego sondażu

Publikacja: 01.07.2011 02:28

Czesi chcą eutanazji i kary śmierci

Foto: www.cvvm.cas.cz

64 procent Czechów chciałoby przywrócenia kary śmierci – wynika z sondażu Instytutu Socjologii Czeskiej Akademii Nauk (CVVM). Karę tę zniesiono tu w 1990 roku. Do tego czasu – od 1945 roku – w dawnej Czechosłowacji wykonano ponad 1,2 tysiąca wyroków śmierci.

– Przypuszczam, że powrotu kary chcą głównie osoby starsze, mające powyżej 60 lat, które większą część swego życia przeżyły w systemie totalitarnym. Dziś mają dość afer korupcyjnych, są sfrustrowane przestępczością i mogą wierzyć, że właśnie kara śmierci mogłaby ją ukrócić – mówi „Rz" Jaroslav Šubrt z pisma „Katolicky Tydenik". Wyniki badania CVVM rzeczywiście potwierdzają, że najniższe poparcie dla kary śmierci jest wśród studentów.

Tyle samo Czechów (64 procent) chciałoby, żeby w ich kraju legalna była eutanazja. – Jesteśmy zupełnie innym krajem niż Polska czy Irlandia, a nawet Słowacja, z którą tworzyliśmy jedno państwo, bo katolików jest u nas niewielu. Nasze społeczeństwo jest bardzo liberalne, dlatego nikogo nie dziwi, że popiera w określonej sytuacji eutanazję – mówi „Rz" Jan Červenka, socjolog z CVVM. Dziś eutanazja z prawnego punktu widzenia to w Czechach morderstwo. Apele o jej zalegalizowanie powracają jednak co jakiś czas. Cztery lata temu ówczesny minister sprawiedliwości chciał umieścić w kodeksie karnym zapis sugerujący, że powinna być możliwa w niektórych przypadkach. A kara za złamanie prawa miała nie przekraczać w takim przypadku sześciu lat więzienia. Jego projekt przepadł jednak w parlamencie. Podobnie jak inny – o legalizacji wspomaganego samobójstwa.

Wśród społeczeństwa poparcie dla eutanazji jednak rośnie. Cztery lata temu wynosiło 57 procent. – W społeczeństwie, w którym religia nie odgrywa większej roli, zupełnie inaczej patrzy się na cierpienie chorej czy starszej osoby. Niewierzącym trudniej wytłumaczyć, że cierpienie ma sens. A w Czechach za wierzących uważa się tylko jedna czwarta społeczeństwa – mówi Šubrt. – Co tydzień do kościoła chodzi tylko około 5 procent Czechów.

Aż 69 procent Czechów uważa, że o przerwaniu ciąży powinna decydować kobieta, a zakaz aborcji popiera jedynie 3 procent. Dziś czeskie prawo w tej kwestii należy do najbardziej liberalnych w UE – ciążę można przerywać do 12. tygodnia bez podania przyczyny.

Reklama
Reklama
Społeczeństwo
Rosjanie sięgają po antydepresanty jak nigdy wcześniej. Wojna silniejsza niż pandemia
Społeczeństwo
Ostatnia akcja białoruskiej Maty Hari. Agentka Łukaszenki do zadań specjalnych
Społeczeństwo
Czy grozi nam III wojna światowa? W Europie rośnie strach
Wspomnienie
James Van Der Beek nie żyje. Gwiazdor „Jeziora marzeń” miał 48 lat
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama