Powołując się na dane z fińskiego urzędu statystycznego dziennik podaje, że liczba osób, które mają imigranckie korzenie i które będą uprawnione do udziału w nadchodzących wyborach osiągnęła 100 tysięcy.

To o 30 proc. więcej niż w wyborach sprzed czterech lat i 50 proc. więcej niż w 2011 roku.

Dla co trzeciego z tych wyborców ojczystym językiem jest rosyjski - podaje fiński dziennik. Wśród wyborców mających imigranckie korzenie jest też wiele osób, dla których językiem ojczystym jest arabski i somalijski.

Łącznie wyborcy mający imigranckie korzenie stanowią 2 proc. wszystkich uprawnionych do głosowania w wyborach.

Yle.fi przypomina jednak, że wielu imigrantów, którzy uzyskali fińskie obywatelstwo, mimo iż ma prawo głosować w wyborach nie robi tego.

Z sondażu yle.fi przeprowadzonego między 1 a 9 kwietnia wynika, że wybory wygra Socjaldemokratyczna Partia Finlandii (może liczyć na 19 proc. głosów) przed antyimigrancką partią Prawdziwi Finowie (16,3 proc.) oraz Partią Koalicji Narodowej (15,9 proc.). Partia Centrum uzyska według sondażu 14,5 proc. a Zieloni - 12,2 proc. Lewica może liczyć na 8,7 proc. głosów.

Obecnie krajem rząd koalicja Partii Centrum, Partii Koalicji Narodowej i Prawdziwych Finów, w której najsilniejszą pozycję ma Partia Centrum, zwycięzca poprzednich wyborów.