100 proc. pieniędzy zgromadzonych w OFE (162,3 mld zł) trafi na prywatne Indywidualne Konta Emerytalne prawie 16 mln członków OFE - zapowiedział w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki

- Największym walorem zapowiedzianej operacji jest usunięcie niepewności dotyczącej dalszego losu aktywów, a w szczególności niebezpieczeństwa ich nacjonalizacji – komentuje Małgorzata Rusewicz prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych.

Największa grupa respondentów (43 proc.) uważa, że należy zlikwidować OFE, a zgromadzone pieniądze przekazać na prywatne indywidualne konta emerytalne (IKE) lub na subkonta w ZUS. Przeciwnikiem takiego rozwiązania jest co czwarty ankietowany (25 proc.). Co trzeci badany (32 proc.) nie umiał w tej sprawie zająć jednoznacznego stanowiska.

- Kobiety częściej pozostają niezdecydowanie w tej kwestii (35 proc. vs 29 proc. mężczyzn). Mężczyźni częściej niż kobiety są przeciwne temu pomysłowi, ale obie grupy generalnie najczęściej popierają tę ideę. Za zlikwidowaniem OFE są też częściej osoby w wieku 25-34 lata (47 proc.), badani o wykształceniu zasadniczym zawodowym (54 proc.) oraz ankietowani z miast od 200 do 499 tys. mieszkańców (47 proc.) - zwraca uwagę Piotr Zimolzak z agencji badawczej SW Research.

„Rząd wraca do polityki podwyżek. Dodatkowe pieniądze ma mu też przynieść operacja likwidacji OFE i przeniesienia zgromadzonych tam pieniędzy na IKE. Rząd zabierze 15 proc. pieniędzy zgromadzonych dziś w otwartych funduszach emerytalnych” – pisze Piotr Skwirowski w tekście „Wszyscy zapłacimy za prezenty+”.

">Jarkowe< to są te pieniądze, które Prawo i Sprawiedliwość zamierza ukraść wszystkim Polakom z Otwartych Funduszy Emerytalnych” - oceniła z kolei Katarzyna Lubnauer, szefowa Nowoczesnej.