Reklama

Bieganie i tańce zamiast kolędy

Łosoś w miejsce karpia, potańcówka i aktywny wypoczynek – to nowe bożonarodzeniowe zwyczaje
Bieganie i tańce zamiast kolędy

Foto: Fotorzepa, Łukasz Solski

Do coraz większej liczby domów przebojem wchodzą nowe świąteczne obyczaje. – Boże Narodzenie już przestało być bastionem nie do ruszenia – przyznaje dr Anna Siudem, psycholog społeczny z UMCS. – Teraz panuje moda na zrywanie ze starym – zwraca uwagę psycholog.

Na znaczeniu traci rodzinne biesiadowanie wokół stołu i choinki. – Panuje trend na aktywne spędzanie świąt. Uprawianie jakiegoś sportu albo chociażby spacerowanie po mieście – zwraca uwagę dr Grzegorz Odoj, etnolog z Uniwersytetu Śląskiego.

Część osób zamiast świąt w domu wybiera wyjazdy na plażę czy narty. – Niektórzy właśnie w święta robią sobie małe wakacje zimowe – mówi.

Zmiana obyczajów oznacza boom nie tylko dla branży turystycznej, ale również rozrywkowej. Dla chcących zrezygnować ze świątecznej atmosfery oferty mają bowiem kluby i puby. Proponują imprezy taneczne. W Warszawie można przyjść chociażby na „X-mass party" do centrum rozrywki Hulakula. Bożonarodzeniowe potańcówki są też w małych miejscowościach. W gminie Obsza, 40 km od Biłgoraju, miejscowy klub proponuje imprezy w oba świąteczne dni. I zachęca:  „Na parkietach największe hity".

Gdy znudzą się nam Święta w pubach, wrócimy do dawnych tradycji

Reklama
Reklama

Zmienia się też świąteczny stół. – Karp już przestaje być takim sztandarowym wigilijnym daniem – uważa dr Odoj. – Zastępują go inne ryby. Sandacz, dorsz, pstrąg, śledź – wylicza.

Dr Siudem zaznacza, że do zmian w obchodzeniu Świąt przyczynia się dezintegracja rodziny i spadek religijności. – Ale kiedy już znudzą się nam rajskie plaże, święta w pubach i łosoś zamiast karpia, wrócimy do dawnych tradycji, bo wtedy będą nas cieszyć jak nowe – mówi.

– Szukamy stale nowych wyzwań, atrakcji, przedmiotów. Człowiek  stał się niewolnikiem rzeczy, które wytwarza. Coraz mniej jest w tym ducha i zwrócenia się ku Bogu, od którego wszystko pochodzi – uważa ks. Bogdan Bartołd, proboszcz warszawskiej archikatedry św. Jana. – Ostatnio występowałem w programie ze znanymi osobami, które opowiadały, jak spędzają święta. Poruszenie wzbudziła wypowiedź tej, która powiedziała, że zostanie w domu, w gronie rodzinnym – mówi ks. Bartołd. – Tradycyjne spędzanie świąt powróci, bo nic nie zastąpi białego opłatka.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Społeczeństwo
Zmiana czasu na letni 2026. Kiedy przestawiamy zegarki?
Społeczeństwo
To nie był nieszczęśliwy wypadek. Kto naprawdę jest winny tragedii 19-letniego studenta
Społeczeństwo
Kto zapłacił za ewakuację Polaków z Bliskiego Wschodu? Specjalna umowa z agencją
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama