Reklama

Homozwiązki dla nielicznych?

Zaledwie kilkaset par jednopłciowych rocznie chciałoby legalizować związki – policzył ekspert.

Aktualizacja: 07.07.2015 13:15 Publikacja: 06.07.2015 21:06

Organizacje LGTB domagają się zalegalizowania związków jednopłciowych. Na zdjęciu manifestacja z 201

Organizacje LGTB domagają się zalegalizowania związków jednopłciowych. Na zdjęciu manifestacja z 2011 roku

Foto: Fotorzepa/Kuba Kamiński

Takie wnioski płyną z raportu przygotowanego przez demografów z Uniwersytetu Łódzkiego. Swoje wyliczenia oparli na statystykach innych państw Europy Wschodniej, gdzie takie związki są dozwolone, jak Czechy, Słowenia czy Węgry.

W poszukiwaniu liczby

– W Polsce to byłoby kilkaset par rocznie, a nie kilka tysięcy – twierdzi dr Piotr Szukalski z Uniwersytetu Łódzkiego. Dla porównania w ubiegłym roku na ślub zdecydowało się 188 tys. par heteroseksualnych. Ile jest w Polsce osób homoseksualnych, nie wiadomo, bo nikt dotąd nie przeprowadził na ten temat rzetelnych badań.

Organizacje LGBT szacują, że pociąg seksualny do osób tej samej płci odczuwa około 2 mln osób, czyli 5 proc. społeczeństwa. Wiele z nich nigdy się z tym nie ujawni.

Autorzy raportu postanowili prześledzić profile internautów zamieszczone na popularnych w środowiskach gejowskich serwisach społecznościowych. Policzyli, że jest ich około 100 tysięcy. To 2,5 proc. wśród wszystkich mieszkańców naszego kraju korzystających z serwisów społecznościowych. Jeśli liczbę tę przeniesiemy na ogół obywateli Polski, to okaże się, że jest ich o połowę mniej, niż wynika z szacunków organizacji homoseksualnych.

Jak zaobserwowali demografowie, najwięcej osób logujących się w portalach dla osób homoseksualnych mieszka na terenie województw mazowieckiego, śląskiego, dolnośląskiego, małopolskiego i wielkopolskiego. – Najmniej takich osób żyje w Świętokrzyskiem, na Podlasiu, w Opolskiem, Lubuskiem, na Lubelszczyźnie i na Podkarpaciu – twierdzi Szukalski.

To dlatego, że, choć tolerancja w Polsce dla takich zachowań rośnie, wciąż jest im łatwiej żyć w dających anonimowość dużych miastach niż na szeroko rozumianej prowincji.

Reklama
Reklama

Niewielu chętnych

Zdaniem Piotra Szukalskiego nawet gdyby nasze przepisy zezwalały na rejestrację, i tak niewiele par by z tej możliwości skorzystało. Skąd taki wniosek? Demograf przeanalizował liczbę rejestrowanych związków jednopłciowych w Czechach, w Słowenii i na Węgrzech. W pierwszym kraju w 2014 r. zarejestrowano 830 takich par, w drugim – 360, a w ostatnim zaledwie 260.

– Polska pod tym względem jest bardzo podobna do krajów naszego regionu, dlatego odsetek zawieranych związków w Polsce mógłby być porównany z Czechami i Węgrami. Tam to nie idzie w tysiące, ale w setki – tłumaczy.

Tymi szacunkami oburzone są jednak środowiska LGBT. – Robiliśmy razem ze Stowarzyszeniem Lambda podobne badania w 2012 r. Wyszło z nich, że aż 70 proc. gejów i lesbijek chciałoby zarejestrować swój związek, a co druga osoba homoseksualna marzy o małżeństwie – mówi Mirosława Makuchowska z Kampanii Przeciw Homofobii. – Geje i lesbijki to tacy sami ludzie jak inni, wychowani w duchu domu i rodziny jako największej wartości. Niektórzy chcieliby zalegalizować związek z powodów czysto romantycznych, ale zdecydowana większość, by uniknąć problemów natury prawnej – dodaje.

Jednym z pierwszych, który z partnerem poszedłby do urzędu, byłby z pewnością 47-letni Dariusz, przedsiębiorca z Warszawy, będący w stałym związku od blisko 12 lat. – Nie interesuje mnie związek partnerski, a jedynie małżeństwo. Jestem obywatelem jak każda inna osoba, płacę podatki i powinienem mieć prawa jak wszystkie osoby heteroseksualne – tłumaczy.

Niby wiele rzeczy można ustanowić aktem notarialnym, ale są one do podważenia później w sądzie przez dobrych prawników – tłumaczy gej.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Społeczeństwo
Obywatel Mołdawii zatrzymał pociąg towarowy w Polsce. 25-latek miał rosyjskie dokumenty
Społeczeństwo
Po silnym mrozie nadchodzą śnieżyce. Gdzie warunki będą najtrudniejsze?
Społeczeństwo
Sondaż „Rzeczpospolitej": Relacje z USA w oczach Polaków. Co zmieniły słowa ambasadora?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama