Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Nowoczesne urządzenia (jak to w Warszawie) rejestrują np. wjazd na czerwonym świetle. Ale gdy zrobią zdjęcie auta ze Wschodu, pirat i tak nie zapłaci
Kierowca średnio co dziesiątego auta uchwyconego przez fotoradar na przekroczeniu prędkości unika kary. Tylko dlatego, że samochód jest zarejestrowany poza UE. To głównie kierowcy zza wschodniej granicy.
Tylko w ubiegłym roku prawie 150 tys. mandatów za wyłapane na fotoradarze przekroczenie prędkości wylądowało w koszu – wynika z danych, jakie przygotowała dla „Rzeczpospolitej" Główna Inspekcja Transportu Drogowego na bazie danych CANARD (czyli należącego do niej Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym).
Przyjmując, że średnia wysokość mandatu to 250 zł (najwyższy wynosi 500 zł), można oszacować, że polski budżet stracił na tym 37,5 mln zł. Proceder można prosto ukrócić, ale rząd nie kwapi się do zmiany prawa.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: