Władze miasteczka w najbliższym czasie będą testować nowy regulamin, który bezwzględnie ma wejść w życie od początku przyszłego roku.
Kluczowym celem nowych przepisów jest eliminacja "uciążliwych zachowań kotów". Precyzując, chodzi o agresywne zachowania, "wytwarzanie nieprzyjemnych dźwięków lub zapachów", załatwianie się w cudzych ogródkach bez zgody ich właścicieli, niszczenie środowiska i szkody materialne.
Każdy kot będzie miał zakaz opuszczania domu między godziną 20 wieczorem a 7 rano. Złapany poza domem delikwent zostanie przymusowo odstawiony do właścicieli. Ma temu służyć obowiązkowe chipowanie. Jeśli właściciela nie uda się odnaleźć - kot ma trafić do innego domu.
Jeśli zachowania kota nie uda się utemperować, regulamin głosi, że "podjęte zostaną działania egzekucyjne", ale autorzy nie precyzują, o jakie dokładnie chodzi.
Z polityki maksymalnie dwóch kotów w jednym gospodarstwie domowym zwolnieni są ci, którzy w momencie wejścia w życie przepisów mają już więcej pupili. Ale i tak ich właściciele muszą wystąpić o zgodę na ich trzymanie. Może ona zostać cofnięta, jesli będą się powtarzały skargi na zwierzaka.
Koty muszą też być obowiązkowo sterylizowane.
Rada Dystryktu Mount Barker tłumaczy w oświadczeniu, że celem regulaminu jest dobrostan zwierząt. Godzina policyjna zostanie wprowadzona dla ich dobra, bo najbezpieczniejszym miejscem dla kota jest jego własny dom, gdzie nie jest narażony na potrącenie czy scysje z innymi przedstawicielami swojego i innych gatunków.
Restrykcyjny regulamin wprowadzony został po tym, jak władze Australii rozpoczęły wybijanie dziko żyjących kotów. Do 2020 roku ma ich wybić 2 miliony.