Przemysław Czarnek został wskazany jako kandydat PiS na premiera przyszłego rządu 7 marca, w czasie konwencji partii w Krakowie. Czarnek wchodził już w przeszłości w skład rządu – w gabinecie Mateusza Morawieckiego pełnił rolę ministra edukacji i nauki (w latach 2020-2023). 

Dlaczego Jarosław Kaczyński nie wskazał Mateusza Morawieckiego jako kandydata na premiera?

Czarnek jest w PiS przedstawicielem frakcji tzw. maślarzy, której liderami są również m.in. Patryk Jaki, Tobiasz Bocheński i Jacek Sasin. Politycy ci krytycznie oceniają politykę rządu Mateusza Morawieckiego wobec UE uznając, że była ona zbyt ugodowa. Czarnek już w pierwszym przemówieniu po wyznaczeniu go na premiera mówił: „Nie mamy żadnego zielonego ładu, żadnych OZE-sroze (...) Mamy węgiel, wracamy do normalności!” krytykując politykę UE w zakresie walki z emisjami CO2. – Dokąd zmierza ta Polska? Jak jest rządzona? Jakie niebezpieczeństwa czyhają na Polaków? Ona idzie w strasznie złym kierunku – rządzona przez Tuska, Sikorskiego, Kierwińskiego i wielu innych. Ona jest Polską chaosu. Ona jest Polską zamieszania. Ona jest Polską krzywdy ludzkiej. A my chcemy Polski normalnej i prawdziwej. Polska prawdziwa to ta, która pracuje, buduje, wychowuje dzieci, chroni nasze bezpieczeństwo, ratuje życie. To jest Polska prawdziwa. Chcemy ją przywrócić Polakom, żeby Polak był podmiotem w swoim państwie – zapowiadał też.

Czytaj więcej

Mateusz Morawiecki chce budować „obóz patriotyczny”, zakłada stowarzyszenie

Wybór Czarnka jako kandydata na premiera odebrano jako próbę powalczenia przez PiS o prawicowy elektorat, który odpłynął do Konfederacji, a przede wszystkim do Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna.

Kandydatem na premiera nie został Mateusz Morawiecki, bo – jak tłumaczył w rozmowie z telewizją wPolsce24 Jarosław Kaczyński – PiS ma „główny zasób elektoratu na prawo, tam (Morawiecki) nie jest popularny”. Już kilka miesięcy temu Morawiecki miał usłyszeć od prezesa PiS, że nie będzie kandydatem partii na premiera ze względu na obciążenie, jakim jest dla niego sprawowanie rządów w latach 2017-2023. 

32,3 proc.

Tylu respondentów woli Mateusza Morawieckiego od Przemysława Czarnka w roli premiera.

Czarnka od Morawieckiego woli 13,4 proc. badanych.

– Ale generalnie rzecz biorąc zrobił dużo więcej dobrego niż złego, nieporównanie więcej, ale ta bardzo niesprawiedliwa i często wręcz wściekła propaganda przeciwko niemu kierowana, zarówno ze strony lewej, jak i prawej, doprowadziła do tego, że on po prostu szczególnie dla prawej strony jest zupełnie nie do przyjęcia – mówił o Morawieckim w rozmowie z telewizją wPolsce24 prezes PiS

Przed wakacjami ma powstać stowarzyszenie Mateusza Morawieckiego

Morawiecki tworzy w PiS stronnictwo tzw. harcerzy, polityków opowiadających się za bardziej umiarkowaną i pragmatyczną polityką, ostrzegając że radykalizm charakterystyczny dla środowiska byłej Solidarnej/Suwerennej Polski finalnie doprowadzi do zmniejszenia poparcia dla PiS. W niedawnej rozmowie z Wirtualną Polską Morawiecki zapowiedział budowę stowarzyszenia  „skupiającego osoby, którym nie pasuje coś w każdej z partii politycznych po prawej stronie”, w tym również w PiS. Marcin Horała w rozmowie z RMF FM z 10 kwietnia przyznał, że stowarzyszenie takie prawdopodobnie powstanie przed wakacjami. Zapewnił jednak, że nie jest to wstęp do budowy nowej partii politycznej.

Spekulacje na temat planów politycznych Morawieckiego nasiliły się m.in. po wzięciu przez niego udziału w debacie z wicepremierem i ministrem obrony narodowej, a zarazem prezesem PSL Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Debata była poświęcona bezpieczeństwu i sytuacji rolnictwa, a sam fakt jej zorganizowania wzbudził spekulacje na temat ewentualnej współpracy ludowców i środowiska Morawieckiego przed wyborami parlamentarnymi. 

Sondaż: 42 proc. respondentów do 24. roku życia woli Mateusza Morawieckiego od Przemysława Czarnka

Uczestników sondażu SW Research dla rp.pl spytaliśmy, kogo woleliby widzieć w fotelu premiera, gdyby mieli do wyboru Mateusza Morawieckiego i Przemysława Czarnka. 

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

13,4 proc. badanych wskazało, że przy takim wyborze wolałoby widzieć w fotelu premiera Przemysława Czarnka.

32,3 proc. respondentów, mając taki wybór wolałoby, aby premierem był Mateusz Morawiecki.

54,3 proc. ankietowanych odpowiedziało, że gdyby mieli taki wybór byłoby im obojętne, kto zostanie premierem.

– Mateusza Morawieckiego w takiej sytuacji wskazało ponad czterech na dziesięciu respondentów do 24. roku życia (42 proc.) i taka sama część badanych z wykształceniem zasadniczym zawodowym. Odsetek respondentów, którzy na stanowisku premiera chętniej widzieliby Mateusza Morawieckiego niż Przemysława Czarnka maleje wraz ze wzrostem dochodów (35 proc. osób o dochodach nie wyższych niż 3000 zł netto, 27 proc. – osób o dochodach przekraczających 7000 zł netto) – komentuje wyniki badania Dorota Cywińska, senior project manager w SW Research. 

Czarnek jest znacznie popularniejszy jako kandydat na premiera wśród mężczyzn (w tej grupie wskazuje go 18,6 proc. badanych) niż kobiet (8,5 proc.). 

Badanie zostało przeprowadzone przez agencję badawczą SW Research wśród użytkowników panelu on-line SW Panel w dniach 7-8 kwietnia 2026 r. Analizą objęto grupę 800 internautów powyżej 18. roku życia. Próba została dobrana w sposób losowo-kwotowy. Struktura próby została skorygowana przy użyciu wagi analitycznej tak, by odpowiadała strukturze Polaków powyżej 18. roku życia pod względem kluczowych cech związanych z przedmiotem badania. Przy konstrukcji wagi uwzględniono zmienne społeczno-demograficzne.