Policja przypuszcza, że może to być znany DJ, który zaginął w październiku. Jak dotąd jednak rodzina nie rozpoznała ciała.
Zwłoki znaleźli wolontariusze, którzy razem z rodziną poszukiwali zaginionego od października 32-letniego Pawła B., DJ-a z krakowskich klubów.
Zwłoki znaleziono nad Wisłą przy wałach przeciwpowodziowych, niedaleko Mostu Zwierzynieckiego - w miejscu, które wcześniej przeszukiwała policja.
Ciało było w stanie głębokiego rozkładu, dlatego biegły nie był w stanie podać ani dokładnej daty, ani przyczyny śmierci mężczyzny.
Policja zleciła dodatkowe badania genetyczne, by potwierdzić bądź wykluczyć, czy jest to poszukiwany krakowski DJ. Paweł B. zaginął 23 października. Wyszedł rano z domu i od tamtej pory rodzina straciła z nim kontakt.
Jak informowała policja, mężczyzna chorował na padaczkę, cierpiał też na utraty pamięci. W dniu zaginięcia prawdopodobnie był ubrany na sportowo. Miał wtedy na sobie jasne spodnie, bluzę z kapturem oraz buty sportowe Pumy. Miał też bliznę pooperacyjną na głowie, na lewej półkuli.
Na wyniki badań genetycznych zleconych przez policję trzeba będzie czekać kilka dni.