Zatrudnieni na niepełny etat pracownicy Amazona mają prawo do 10 dni bezpłatnego urlopu rocznie - jeśli urlop przedłuży się ponad ten czas, choćby o godzinę, wówczas są zwalniani za złamanie warunków umowy - podaje Sky News.

Taki los miał spotkać pracownicę Amazona z Sacramento (Sky News podaje jedynie jej imię - Sandra). Kobieta wzięła wolne, aby odwiedzić umierającego krewnego w szpitalu, ale z powrotem do pracy spóźniła się o godzinę - i została zwolniona.

Związek zawodowy, w związku ze zwolnieniem Sandry, rozpoczął jednak protest uznając, że wyrzucenie jej z pracy było nieusprawiedliwione.

W swoim oświadczeniu Amazonians United pisze, że przed petycją związku "Sandra spędziła niezliczone godziny przekonując dział kadr (Human Resources) firmy telefonicznie i e-mailowo", aby firma nie rozwiązywała z nią umowy o pracę.

"Mimo jej starań Amazon ignorował Sandrę i opóźniał reakcję na jej sprawę" - czytamy w oświadczeniu.

Jednak po złożeniu do kierownictwa firmy petycji podpisanej przez 78 współpracowników Sandry dział kadr poinformował, że kobieta zostanie przywrócona do pracy i otrzyma zaległe wynagrodzenie.

"Taką moc mają pracownicy Amazona, kiedy pracują razem" - podkreślają przedstawiciele związku.

Teraz związkowcy domagają się przyznania wszystkim pracownikom prawa do płatnego urlopu.