Jeden z marines stacjonujący na Okinawie wsiadł za kierownicę mając w wydychanym powietrzu trzy razy więcej alkoholu niż wynosi granica, powyżej której nie wolno prowadzić samochodu (w Japonii to 0,3 promila). Po wypadku został aresztowany.

Dowództwo sił USA w Japonii w reakcji na wypadek zakazało żołnierzom pełniącym służbę w tym kraju picia alkoholu zarówno w jednostkach wojskowych, jak i poza nimi.

"Kiedy nasi żołnierze nie potrafią żyć zgodnie z wysokimi standardami, jakie im wyznaczamy, naraża to na szwank więzi łączące nasze bazy z lokalną społecznością i utrudnia nam realizowanie naszych zadań" - czytamy w komunikacie Dowództwa sił USA w Japonii.

Żołnierzom - oprócz zakazu spożywania alkoholu - do odwołania ograniczono też swobodę poruszania - mogą przebywać jedynie na terenie baz lub w swoich kwaterach.

Strona japońska po wypadku złożyła oficjalne zażalenie na zachowanie amerykańskiego żołnierza domagając się zdecydowanych kroków mających na celu uniknięcie takich sytuacji w przyszłości.

W amerykańskich bazach znajdujących się w Japonii służy 47 tys. żołnierzy.