Komendant Stołeczny Policji wyznaczył nagrodę za wskazanie sprawców spalenia flagi Unii Europejskiej podczas marszu z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości.
„Komendant Stołeczny Policji wyznaczył nagrodę w wysokości 5 tysięcy złotych osobie, która przyczyni się do ustalenia sprawców” - czytamy na stronie internetowej policji.
Podczas Marszu Niepodległości w Warszawie członkowie Młodzieży Wszechpolskiej spalili flagę Unii Europejskiej, czym pochwalili się na Twitterze. "Tłum skanduje: Precz z Unią Europejską!" - pisali Wszechpolacy.
Czytaj także:
Marsz Niepodległości: ABW wyprzedziła ekstremistów
Ziemowit Przebitkowski, prezes Młodzieży Wszechpolskiej, w związku z komunikatem, że policja oferuje 5 tys. zł nagrody osobie, która wskaże winnego spalenia flagi UE w trakcie marszu z 11 listopada w Warszawie napisał na Twitterze, że "polecił skarbnikowi Młodzieży Wszechpolskiej aby zgłosił go na podany numer".
"Potwierdzamy, że do jednej z komend zgłosił się mężczyzna, który wskazał osobę, która miała podpalić flagę. Informacja ta zostanie przez nas sprawdzona. Można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z próbą zamiany całej sytuacji w żart" - poinformowała policja.
"Tylko w tym przypadku nie ma nic śmiesznego. Zachowanie to było skrajnie nieodpowiedzialne. Nie ma dla nas znaczenia, że została podpalona flaga, bo ta nie jest flagą państwową. Istotą jest sam fakt podpalenia w czasie uroczystości, co w tak ogromnym tłumie mogło doprowadzić do niewyobrażalnej w skutkach tragedii w przypadku wywołania paniki. Cała sytuacja będzie podlegać ocenie prokuratury" - przekazano na Twitterze.