Rano dziennik.pl doniósł jakoby od wczoraj w ministerstwie miały trwać przeszukania gabinetu wiceministra Jacka Kapicy oraz pięciu urzędników tegoż resortu.

Według RMF FM wiceminister i jednocześnie szef służby celnej może usłyszeć zarzut przekroczenia uprawnień, a być może również zarzuty korupcyjne.

- Funkcjonariusze pobrali dokumentację - dodaje rzeczniczka Dróżdż i zapewnia, że dzisiaj policjantów w ministerstwie nie było.

Sylwetka Jacka Kapicy: Kapica, czyli twarz wojny z hazardem

Dokumenty dotyczą śledztwa ws. nielegalnego hazardu z wykorzystaniem automatów do gier.

- Nie polegało to na żadnym przeszukaniu, a na uzyskaniu, w tzw. trybie procesowym, dokumentacji niezbędnej dla tego postępowania - powiedział prokurator Krzysztof Wojdakowski.

Według portalu  resort miał dopuszczać do rozrastania się "jednorękich bandytów", tj. automatów, które teoretycznie pozwalały na grę o minimalne stawki. W rzeczywistości gracze mogli wygrywać na nich dowolnie duże kwoty pieniędzy.

Na  wyjaśnienia w sprawie czeka wicepremier Janusz Piechociński. W Kontrwywiadzie  RMF FM przyznał, że nie został uprzedzony o działaniach CBŚ w resorcie finansów.

– Oczekuję, że komunikat CBŚ w tej sprawie  pojawi się szybko – mówił wicepremier Piechociński.

Ministerstwo Finansów odniosło się na swojej stronie internetowej do doniesień na portalu dziennik pl. W komunikacie można przeczytać: "W związku z dzisiejszą publikacją na portalu dziennik.pl Ministerstwo Finansów uprzejmie wyjaśnia, że nie było i nie ma przeszukań prowadzonych przez Prokuraturę lub CBŚ w żadnym z pomieszczeń budynku Ministerstwa Finansów".