Zmian w białostockim systemie opłat za odbiór odpadów komunalnych nie będzie. Wojewódzki Sąd Administracyjny odrzucił w piątek skargę mieszkańców na uchwały uzależniające wysokość opłaty od metrażu mieszkania (sygnatura akt: I SA/Bk 524/13 I SA/Bk 525/13).
– Taki sposób określenia stawek jest dopuszczony przez ustawę – uzasadniała orzeczenie Urszula Barbara Rymarska, sędzia WSA w Białymstoku.
Również kalkulacja wysokości opłat nie wzbudziła zastrzeżeń składu orzekającego.
– Miasto nie czerpie z nich dodatkowego dochodu, o czym świadczą uchwały obniżające wcześniejsze stawki – tłumaczyła sędzia Rymarska.
Jednakże reprezentujący skarżących mieszkańców Krzysztof Krasowski deklaruje, że broni nie składa. – Czekam na pisemne uzasadnienie wyroku, a po jego otrzymaniu nie wykluczam wniesienia skargi kasacyjnej do NSA – mówi „Rz". – Uzależnienie wysokości stawek opłat od metrażu mieszkania dyskryminuje osoby samotne, a tym samym narusza konstytucję – argumentuje mecenas Krasowski.
28 zł miesięcznie zapłaci od 1 marca za odbiór śmieci właściciel 80 m kw. mieszkania w Białymstoku
Satysfakcji z piątkowego orzeczenia nie kryje Ewa Matowicka, radca prawny i dyrektor Biura Prawnego Urzędu Miasta w Białymstoku.
– Wyrok potwierdził, że kalkulacja wysokości opłat została sporządzona prawidłowo, a sama uchwała nie narusza obowiązującej ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. – To dobrze, że sąd wziął pod uwagę fakt, iż pierwotnie ustalone stawki (uchwała z 5 marca 2013 r.) zostały przeszacowane i obniżone po rozstrzygnięciu przetargu, w którym wybrano podmiot odbierający odpady komunalne od mieszkańców (uchwała z 25 czerwca 2013 r.).
Okazuje się ponadto, że czerwcowa obniżka opłat za odbiór odpadów komunalnych nie była ostatnią. 20 stycznia 2014 r. rada miasta Białegostoku uchwaliła kolejną, tym razem 25-proc. obniżkę tych opłat.
– Po pięciu miesiącach funkcjonowania nowego systemu gospodarowania odpadami okazało się, że ilość odbieranych śmieci jest niższa od zakładanej – tłumaczy Włodzimierz Kusak, przewodniczący białostockiej rady. – W związku z tym od 1 marca opłaty zostaną obniżone o 25 proc. – zapowiada.
Tymczasem przed Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (delegatura w Lublinie) trwa postępowanie wyjaśniające, czy ustalone przez białostocką radę opłaty za odbiór śmieci nie są nadmiernie wygórowane.
– W skardze zarzucam miastu nadużywanie pozycji dominującej na lokalnym rynku usług odbierania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości – wyjaśnia Krzysztof Krasowski.