Rada gminy w Klimontowie podjęła uchwałę o zbyciu niezabudowanych nieruchomości gruntowych w drodze przetargu. Ustaliła, że działki mogą być sprzedane za kwotę nie niższą niż 50 zł za 1 mkw.

Z uzasadnienia do uchwały wynikało, że rzeczoznawca majątkowy wycenił wartość sprzedawanych gruntów na 16,54 zł za 1 mkw. Rada gminy uznała jednak, że cena ta jest za niska, i dlatego została podniesiona.

Uchwała trafiła do wojewody świętokrzyskiego, który ją zakwestionował. Stwierdził, że narusza przepisy ustawy o gospodarce nieruchomościami, które precyzyjnie określają zasady wyceny nieruchomości, wskazując jednocześnie, kto wykonuje te czynności.

– Uchwała narusza art. 67 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami – mówi Bożentyna Pałka-Koruba, wo- jewoda świętokrzyski. – Przepis ten stanowi, że cenę nieruchomości ustala się na podstawie jej wartości – tłumaczy.

Zdaniem organu nadzoru podjęta przez klimontowskich radnych uchwała narusza także art. 156 ust. 1 tej ustawy, zgodnie z którym to rzeczoznawca majątkowy sporządza na piśmie opinię o wartości nieruchomości w formie operatu szacunkowego.

– Jeżeli radni z wyceną się nie zgadzają, to art. 157 daje im możliwość wystąpienia do organizacji zawodowej rzeczoznawców majątkowych o dokonanie oceny prawidłowości sporządzenia operatu szacunkowego – wyjaśnia wojewoda.

Żaden przepis natomiast nie daje radzie gminy kompetencji do dokonania samodzielnie wyceny gruntu.