Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaki jest cel unijnej dyrektywy budynkowej i jak Polska radzi sobie z jej implementacją?
  • Które kluczowe elementy dyrektywy nie zostały jeszcze wdrożone w polskim prawie?
  • Jakie działania legislacyjne są podejmowane w celu dostosowania przepisów krajowych?
  • Jakie mogą być długoterminowe konsekwencje opóźnień w pełnym wdrożeniu tych regulacji?
  • Jakie dalsze wyzwania i luki wskazują eksperci?

29 maja mija formalny termin transpozycji na prawo krajowe unijnej dyrektywy budynkowej (EPBD), której celem jest podniesienie efektywności energetycznej nowobudowanych i istniejących już nieruchomości. W przypadku tych drugich koszt termomodernizacji w Polsce w latach 2025-2050 szacowany jest na ponad 2 biliony złotych. Państwa członkowskie dostały na implementację dwa lata.

Do tej pory jednak nie powstał w naszym kraju choćby najbardziej namacalny dla konsumentów komponent, czyli system podziału budynków na klasy energetyczne od A do G, jaki znamy chociażby z urządzeń AGD czy elektroniki. Pod koniec lutego Stowarzyszenie Fala Renowacji wystąpiło z apelem do rządu: „Mimo dobrego początku, dzisiaj – na sto dni przed terminem – nie wiemy, na czym stoimy” – brzmiała konkluzja.

Dyrektywa budynkowa EPBD
Główne założenia strategiczne

Od 2028 r. wszystkie nowopowstające budynki instytucji publicznych muszą być zeroemisyjne
Od 2030 r. wszelkie nowe budynki
Od 2050 r. wszystkie istniejące budynki
Od 2030 r. 16 proc. istniejących budynków powinno spełniać minimalne normy charakterystyki energetycznej
Od 2033 r. 26 proc.

Prace nad implementacją dyrektywy budynkowej trwają. Ministerstwo o harmonogramie

O stan zaawansowania prac legislacyjnych zapytaliśmy Ministerstwo Rozwoju i Technologii.

„Realizowane lub planowane działania mające na celu transpozycję dyrektywy obejmują zmiany na poziomie ustawowym, przygotowanie dokumentu strategicznego oraz opracowanie nowych lub nowelizację istniejących aktów wykonawczych” – przekazało ministerstwo. 

Nowelizacja ustawy o charakterystyce energetycznej budynków – trwają prace nad uzyskaniem wpisu do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów.

Krajowy Plan Renowacji Budynków – trwają prace nad uzyskaniem wpisu do wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów. „Skierowanie projektu KPRB do konsultacji publicznych, uzgodnień i opiniowania zależne jest od uzyskania wpisu do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów. Projekt KPRB uległ znacznej modyfikacji dzięki merytorycznym uwagom, zgłoszonym w trakcie prekonsultacji. Do momentu przyjęcia KPRB obowiązującym dokumentem jest Długoterminowa Strategia Renowacji Budynków. KPRB należy przedłożyć Komisji Europejskiej do 31 grudnia 2026 r.” – podał resort.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Nabywcy mieszkań patrzą nie tylko na cenę na metce. Liczą się koszty utrzymania

Pro

Rozporządzenie ministra rozwoju i technologii w sprawie metodologii wyznaczania charakterystyki energetycznej budynku oraz świadectw charakterystyki energetycznej – projekt podlegał prekonsultacjom oraz dwukrotnemu procesowi konsultacji publicznych, które zostały zakończone. Jednak na przełomie II i III kwartału 2025 r. KE ogłosiła nowy akt wykonawczy w zakresie ustanowienia ram metodologii porównawczej do celów obliczania optymalnego pod względem kosztów poziomu minimalnych wymagań dotyczących charakterystyki energetycznej budynków. Akt ten przesądził o konieczności zmiany podejścia do wyznaczania charakterystyki energetycznej z opartego na współczynniku nakładu nieodnawialnej energii pierwotnej (co w Polsce funkcjonuje od niemal 15 lat), na oparty na współczynniku nakładu całkowitej energii pierwotnej. „W świetle tej regulacji projekt rozporządzenia musi zostać zmodyfikowany w oparciu o nowe obliczenia, będące podstawą dla ocen charakterystyki energetycznej budynków oraz nowej klasyfikacji uwzględniającej klasy energetyczne. MRiT zakłada, że ponowny proces uzgodnień oraz konsultacji publicznych nowej wersji projektu rozporządzenia odbędzie się najwcześniej na przełomie II i III kwartału 2026 r.” – podał resort.

Projekt Krajowego Planu Renowacji Budynków

Projekt Krajowego Planu Renowacji Budynków

Foto: materiały prasowe

Dyrektywa budynkowa. Co nam grozi za niedotrzymanie terminu?

– Wiarygodny i praktyczny system świadectw oraz klas energetycznych dla budynków, powszechne doradztwo energetyczne, uszczelnienie i zracjonalizowanie publicznego dofinansowania do poprawy efektywności energetycznej milionów polskich budynków oraz wieloletni plan działania są nam potrzebne nie do końca maja, lecz na przedwczoraj. I wcale nie dlatego, że wynika to z unijnej dyrektywy, tylko potrzebują tego Polacy – mieszkańcy, kupujący, najemcy, użytkownicy, inwestorzy, usługodawcy, producenci materiałów i urządzeń i wielu innych – komentuje Jan Ruszkowski, dyrektor zarządzający Stowarzyszenia Fala Renowacji. – Dyrektywa budynkowa stała się zakładniczką polityki, mitów i narracji o jakimś zewnętrznym unijnym przymusie. Tymczasem zakłada ona przede wszystkim stworzenie przez państwa członkowskie kompleksowego wsparcia – regulacyjnego, doradczego i finansowego – dla użytkowników wszelkich kategorii budynków. Dyrektywa EPBD obrosła mitami i najwyraźniej jest w rządzie na cenzurowanym. Projekt kluczowego dokumentu – Krajowego Planu Renowacji Budynków, od jesieni nie może się doczekać w KPRM nawet wpisu do rejestru prac, podczas gdy jego już skonsultowaną publicznie wersję mieliśmy przekazać Komisji do końca zeszłego roku – wskazuje. Nowelizacje kluczowych ustaw i rozporządzeń od 2025 r. są rozgrzebane.

Czytaj więcej

EPBD: zmiany wymusi na nas życie

Ekspert zaznacza, że koniec maja to termin formalny. – Co nam grozi za jego niedotrzymanie? Nic. Dopiero jeśli opóźnienie transpozycji przepisów stanie się rażące, grożą nam takie same konsekwencje jak przy każdej innej dyrektywie: nałożenie kar przez Trybunał Sprawiedliwości. Tym się jednak na razie nie przejmujmy, bo dużo groźniejsze są dla nas skutki stagnacji – wieczny brak planu i ponadresortowej koordynacji działań, niepewne, a więc niesprzyjające warunki inwestycyjne, ciężkie uzależnienie od ogromnych dotacji, dezinformacyjne rozgrywanie nas przez wrogów i hamulcowych polskiej transformacji energetycznej. Wreszcie – marnowanie dziesiątków miliardów złotych środków publicznych. Niech każdy sobie odpowie, co według niego jest najgroźniejsze – mówi Ruszkowski.

Krytyczne luki do zapełnienia, komunikacja do poprawy

– Czas na implementację dyrektywy mija w maju, oczywiście część działań jest zapisana na późniejsze lata, a obserwacja dotychczasowych działań legislacyjnych wskazuje, że Polska znajduje się obecnie na etapie wstępnego wdrożenia dyrektywy. Działania te mają charakter fragmentaryczny i nie tworzą jeszcze spójnego systemu wdrożeniowego – ocenia Dorota Bartosz, dyrektorka ds. zrównoważonego budownictwa w Polskim Stowarzyszeniu Budownictwa Ekologicznego PLGBC.

Zdaniem ekspertki, projekt wprowadzający zmiany w zakresie charakterystyki energetycznej budynków oraz wprowadzenie klas energetycznych, po wspomnianej zmianie wykładni przez KE, będzie przyjęty prawdopodobnie pod koniec tego roku lub nawet dopiero w przyszłym.

W przypadku Krajowego Planu Renowacji Budynków istotne jest to, że dokument powinien zostać powiązany z instrumentami finansowymi i politykami publicznymi jeszcze przed upływem terminu wdrożenia. – Miejmy nadzieję, że uda się go przyjąć w I połowie 2026 r., aby uniknąć sytuacji, w której implementacja dyrektywy będzie miała charakter formalny, bez realnych narzędzi wykonawczych – mówi Dorota Bartosz.

Ekspertka zaznacza, że poważną luką jest brak przepisów określających progi energetyczne i brak harmonogramu ich zaostrzania. Bez tego trudno będzie zaplanować tempo i zakres poprawy efektywności energetycznej istniejących budynków, co stanowi jedno z głównych założeń dyrektywy. Podobnie sytuacja wygląda w zakresie paszportów renowacji (w skrócie: rozwinięcie świadectwa energetycznego, czyli rozpisany na etapy plan termomodernizacji budynku) – ich brak ogranicza możliwość planowania długoterminowych modernizacji budynków i integracji działań inwestycyjnych z polityką publiczną. – Wdrożenie choćby ramowego systemu paszportów renowacji w 2026 r. staje się więc konieczne, nawet jeśli jego pełna operacjonalizacja nastąpi w kolejnych latach – mówi Dorota Bartosz.

Kolejną luką jest brak jednolitej krajowej metodyki oceny emisji gazów cieplarnianych w cyklu życia budynków (LCA). Bez ustandaryzowanej metodyki wdrożenie jednego z kluczowych elementów dyrektywy – oceny emisji wbudowanych – pozostaje niewykonalne.

Ekspertka wskazuje, że istotnym, a często niedocenianym elementem skutecznego wdrożenia dyrektywy EPBD w Polsce jest konieczność prowadzenia spójnej i odpowiedzialnej komunikacji publicznej. – Równolegle do opóźnień legislacyjnych widoczny jest problem narastającej dezinformacji oraz uproszczonych, często alarmistycznych przekazów dotyczących skutków wdrożenia dyrektywy. W przestrzeni publicznej pojawiają się narracje sugerujące przymusowe remonty, wysokie koszty czy ograniczenia dla właścicieli nieruchomości, które nie znajdują pełnego odzwierciedlenia w rzeczywistych zapisach regulacji – mówi Dorota Bartosz. – Konieczne staje się dementowanie nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd informacji oraz prowadzenie komunikacji opartej na faktach. Brak reakcji może prowadzić do wzrostu oporu społecznego, co w konsekwencji utrudni wdrożenie nawet najlepiej zaprojektowanych instrumentów prawnych i finansowych. Proces implementacji EPBD wymaga bowiem nie tylko zmian legislacyjnych, ale również akceptacji społecznej i zrozumienia celów transformacji – podsumowuje.