1990 zł brutto wynosi średnia wysokość wynagrodzenia zasadniczego osób zatrudnionych na stanowisku pracownika działalności podstawowej, czyli salowych czy sanitariuszy.

Dzięki nowelizacji ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne zatrudnionych w podmiotach leczniczych, która została właśnie skierowana do prac w Sejmie, wkrótce kwota ta wzrośnie do 2664 zł. Wszystko dzięki wprowadzeniu dla wspomnianej grupy pracowników współczynnika pracy 0,53, który zostanie przemnożony przez przeciętne miesięczne wynagrodzenie w gospodarce narodowej z poprzedniego roku.

Zdaniem związkowców, na których wniosek pracownicy działalności podstawowej zostali włączeni do ustawy, kwota jest za niska. W swoim oświadczeniu Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych (OPZZ) skrytykowało wskaźniki wzrostu płac poniżej płacy minimalnej obowiązującej w gospodarce narodowej.

„Szczególnie w przypadku pracowników innych niż wykonujący zawody medyczne proponowane podwyżki są uwłaczające i zdecydowanie za niskie" – podkreślają związkowcy.

Według danych z Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia (CSIOZ) w Polsce na szpitalnych etatach pracuje ok. 36 tys. pracowników działalności podstawowej, którzy nie wykonują zawodu medycznego.

Związkowcy i eksperci krytykują resort zdrowia za przerzucanie odpowiedzialności za wzrost wynagrodzeń na dyrektorów placówek. W ocenie skutków regulacji czytamy, że projekt spowoduje zwiększenie wydatków ponoszonych przez podmioty lecznicze, a resort nie przekaże im w 2018 r. dodatkowych środków finansowych z budżetu państwa czy z Narodowego Funduszu Zdrowia. Podwyżki uszczuplą więc środki na leczenie pacjentów.

etap legislacyjny: trafi do Sejmu